Aleksander Kwaśniewski nie jest chory zakaźnie – stwierdził warszawski sanepid i zamknął sprawę filipińskiego wirusa byłego prezydenta. Wcześniej dotarł do lekarza rodzinnego, który oświadczył, że 13 lipca Kwaśniewski zwrócił się do niego z prośbą o pomoc. „Skarżył się na bóle w obrębie jamy brzusznej, które – jak twierdził – utrzymują się od czasu wylotu z Filipin” – napisał lekarz. Po badaniach nie stwierdzono znamion choroby zakaźnej groźnej dla otoczenia. Były prezydent z żoną był na Filipinach w lipcu na zaproszenie rektora Uniwersytetu Ateneo w Manili, ojca Benvenito Nebresa.