Reklama

Lekarska rekreacja bez sponsoringu

Rozmowa: Ewa Rutkowska, partner w kancelarii Baker & McKenzie

Publikacja: 29.11.2010 02:00

Lekarska rekreacja bez sponsoringu

Foto: archiwum prywatne

[b]Rz: Inspektorzy Najwyższej Izby Kontroli stwierdzili w raporcie, że w większości szpitali klinicznych zabrakło przejrzystych zasad regulujących udział pracowników w konferencjach i szkoleniach sponsorowanych przez prywatne koncerny. Czy polskie przepisy w ogóle pozwalają na sponsorowanie konferencji lekarskich przez firmy farmaceutyczne?[/b]

Ewa Rutkowska: W komentarzach do raportu NIK słychać było niekiedy oburzenie w związku z tym, że konferencje dla lekarzy są sponsorowane przez przemysł farmaceutyczny. Jednak, w myśl prawa farmaceutycznego, sponsorowanie konferencji naukowych dla lekarzy jest dozwoloną formą reklamy leków. Jest to więc działanie w granicach prawa, i to prawa, które ma swoje oparcie w regulacjach europejskich. W tym zakresie polskie przepisy podążają za przepisami dyrektywy 2001/83 /WE, czyli wspólnotowego kodeksu w sprawie produktów leczniczych stosowanych u ludzi. Mówi ona, że sponsorowanie obejmuje w szczególności pokrycie kosztów podróży i noclegów lekarzy w związku z takimi konferencjami.

[b]Czy tylko sami lekarze mogą brać udział w sponsorowanych wyjazdach? [/b]

Sponsoring może obejmować tylko i wyłącznie osoby uprawnione do wystawiania recept i osoby prowadzące obrót produktami leczniczymi. Nie można zatem np. sponsorować wyjazdu lekarza z żoną czy dziećmi.

[b]Na jakich warunkach można takie konferencje organizować?[/b]

Reklama
Reklama

Prawo farmaceutyczne niestety milczy na ten temat. Potrzebę określenia cywilizowanych zasad organizowania i sponsorowania tego typu wyjazdów dostrzegły natomiast organizacje branżowe. I tak np. Związek Pracodawców Innowacyjnych Firm Farmaceutycznych INFARMA w swoim kodeksie dobrych praktyk marketingowych ustalił, że przejawy gościnności na wszelkiego rodzaju spotkaniach sponsorowanych przez sygnatariusza kodeksu muszą pozostawać w ścisłym związku z podstawowym ich celem. Muszą się one odbywać w miejscu odpowiednim dla głównego celu spotkania, a nie w miejscach znanych z powodu oferowanej rozrywki. Firma farmaceutyczna nie może także sponsorować części rekreacyjnej spotkania. Może pokryć koszty podróży, zakwaterowania, wyżywienia i kongresową opłatę rejestracyjną. Należy pamiętać, że te zasady zawarte są w branżowym kodeksie dobrych praktyk, przyjętym na zasadzie dobrowolności, a nie przepisach powszechnie obowiązującego prawa. Wspólny kodeks dobrych praktyk mają też trzy inne organizacje branżowe: Izba Gospodarcza „Farmacja Polska”, Polska Izba Przemysłu Farmaceutycznego i Wyrobów Medycznych „POLFARMED” i Polski Związek Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego. Ich kodeks także zawiera regulacje dotyczące organizacji i sponsorowania konferencji, choć są one mniej rygorystyczne niż w kodeksie INFARMA.

[b]Czy podobnie w innych unijnych krajach to organizacje branżowe zajmują się ustalaniem standardów sponsorowanych konferencji lekarskich?[/b]

Tak. Prawo europejskie lakonicznie określa zasady sponsorowania konferencji. Jest ogólnym trendem ich bardziej szczegółowe ustalanie przez organizacje branżowe, np. na poziomie europejskim przez EFPIA, czyli Europejską Federację Firm i Stowarzyszeń Farmaceutycznych. Kodeks INFARMA jest implementacją kodeksu EFPIA. W innych państwach UE funkcjonują też kodeksy etyczne narodowych organizacji branżowych wzorowane na kodeksie EFPIA.

[b]Jakie organy sprawują nadzór nad przestrzeganiem reguł dotyczących sponsoringu konferencji? [/b]

Ponieważ sponsoring jest jedną z form reklamy leków, to leży on w kompetencjach nadzorczych Głównego Inspektora Farmaceutycznego. Nie znam jednak żadnej decyzji GIF, która dotyczyłaby działań sponsorskich związanych z konferencjami. W zakresie swoich kompetencji sponsoringiem może się interesować prokuratura w przypadku podejrzenia popełnienia przestępstwa. Na podstawie branżowych kodeksów dobrych praktyk działają sądy dyscyplinarne, które rozstrzygają sprawy naruszeń danego kodeksu.

[b]Do mediów trafiają jednak bulwersujące sprawy udziału lekarzy w komisjach przetargowych, którzy uprzednio uczestniczyli w spotkaniach sponsorowanych przez wykonawców zamówień publicznych. [/b]

Reklama
Reklama

O takich przypadkach wspominał lipcowy raport NIK dotyczący działalności szpitali klinicznych. Oczywiście praktykę taką oceniam negatywnie. Jeżeli lekarz brał udział w konferencji i jego udział w niej sponsorował oferent w postępowaniu zamówieniowym, to powstają uzasadnione wątpliwości co do bezstronności danego lekarza. A w takim przypadku, w myśl art. 17 ust. 1 ustawy o zamówieniach publicznych, powinien on być wyłączony ze składu komisji przetargowej decydującej np. o zakupie leków przez daną placówkę medyczną od danego oferenta.

Nieruchomości
To może być koniec odśnieżania chodników przez właścicieli posesji. Skarga do TK
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Prawo w Polsce
Karta wędkarska. Jak i gdzie ją wyrobić? Ile to kosztuje?
Samorząd
W kominkach można palić, ale nie wszędzie i nie we wszystkich
Praca, Emerytury i renty
13. emerytura nie dla każdego. Ci seniorzy nie otrzymają świadczenia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama