Nowy mistrz opracowany został przez Narodowy Uniwersytet Technologii Obronnej. Nosi nazwę Tianhe-2, czyli Droga Mleczna – 2. Amerykańskie  maszyny Titan i Seqouia znalazły się dopiero na drugim i trzecim miejscu listy 500 najpotężniejszych komputerów. Za nimi jest japońska maszyna Fujitsu K.

Ten wynik to zaskoczenie nawet dla twórców listy, aktualizowanej dwa razy do roku. Chiński komputer miał być gotowy do działania dopiero w 2015 roku. Najnowszą wersję listy tworzonej przez prof. Hansa Meuera z Uniwersytetu w Mannheim zaprezentowano podczas International Supercomputing Conference w Lipsku.

Chiński komputer może pracować z prędkością 33,86 petaflopsa, wykonuje ponad 33 biliardy operacji zmiennoprzecinkowych na sekundę.

Program budowy supermaszyny  finansowany jest przez rząd chiński w ramach starań o podniesienie poziomu technologicznego przedsiębiorstw w tym kraju. Komputer ma oferować swoją moc obliczeniową chińskim firmom i instytutom do badań i edukacji.

Urządzenie korzysta z 3,12 mln rdzeni procesorów Intela Ivy Bridge i Xeon Phi.

Jack Dongarra z University of Tennessee, członek zespołu, który opracowuje listę 500, podkreśla fakt, że chińscy specjaliści samodzielnie opracowali system zarządzania komputerem. Maszyna wykorzystuje też ponad 4 tys. 16-rdzeniowych procesorów chińskiej konstrukcji oraz dedykowany system operacyjny – zmodyfikowany ogólnodostępny Linux.