Reklama

Wracają zarzuty co do legalności komisji weryfikacyjnej Jakiego

Stołeczny ratusz chce rozstrzygnięcia, czy wolno komisji weryfikacyjnej zajmować się reprywatyzacją bez udziału stron.
Patryk Jaki

Patryk Jaki

Foto: Fotorzepa, Robert Gardziński

Władze Warszawy chcą, by Naczelny Sąd Administracyjny zwrócił się do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z czterema pytaniami prejudycjalnymi dotyczącymi funkcjonowania komisji weryfikacyjnej.

– Do NSA wnieśliśmy trzy skargi kasacyjne na postanowienia Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego oddalające skargi Warszawy na odmowę wglądu w akta spraw postępowań ogólnych – mówi Piotr Rodkiewicz, dyrektor biura ds. dekretowych w warszawskim ratuszu. – Postanowiliśmy zwrócić się w nich z prośbą, by NSA w pełnym składzie wystąpiło do TSUE. Chodzi o to, by rozstrzygnął, czy przepisy, na podstawie których działa komisja, nie naruszają zasady państwa prawa.

– Przepisy ustawy o komisji weryfikacyjnej stworzyły postępowanie bez udziału stron, które nie podlega żadnej kontroli, w tym kontroli sądowoadministracyjnej. Za to dowody zebrane w tym postępowaniu i ustalenia komisji mogą być wykorzystane w innych postępowaniach. W postępowaniu ogólnym biorą udział jedynie świadkowie i członkowie komisji. Nie mamy nawet prawa wglądu w akta. Nie służy nam odwołanie od decyzji – uchwały komisji. Nie znam żadnego postępowania czy innego organu, które funkcjonowałyby w ten sposób, to trąci wręcz inkwizycją – tłumaczy dyrektor Rodkiewicz.

Władze miasta chcą więc, by TSUE pomógł rozstrzygnąć te kwestie i odpowiedział m.in., czy postępowanie przed komisją ma charakter administracyjny czy nie. Jeżeli jest to postępowanie administracyjne, to muszą uczestniczyć w nim strony, przeprowadza się postępowanie dowodowe oraz służy odwołanie. Przepisy i działająca na ich podstawie komisja mogą więc naruszać nie tylko konstytucję, ale i standardy międzynarodowe.

Zarzuty odpiera komisja weryfikacyjna.

Reklama
Reklama

– Przepisy są jasne. Postępowanie ogólne, które toczy się przed komisją weryfikacyjną, służy jedynie gromadzeniu dowodów – wyjaśnia Sebastian Kaleta, członek komisji. – Mogą być one wykorzystywane następnie w innych postępowaniach komisji lub innych organów państwowych. Z tego więc powodu nie uczestniczą w nim żadne strony, nie przysługuje wgląd w akta sprawy ani żadne odwołanie. Co potwierdził zresztą WSA, oddalając do tej pory skargi miasta w tym zakresie – podkreśla Sebastian Kaleta.

Komisja weryfikacyjna rozpoczęła działalność przeszło rok temu. Jej celem jest zbadanie, czy wybrane przez nią decyzje reprywatyzacyjne zostały wydane zgodnie z prawem. Jeszcze w ani jednym wypadku tak nie było. Do tej pory komisja wydawała decyzję o zwrocie stołecznemu ratuszowi pustych działek lub kamienic, a tam, gdzie nie jest to już możliwe (bo np. lokale kupiły osoby trzecie), nakazywała zwrot pieniędzy miastu.

Podatki
Przelewu od żony lub męża nie musisz zgłaszać. Ale są wyjątki
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Prawo drogowe
Duże zmiany dla kierowców. Pojawi się nowa przesłanka zatrzymania prawa jazdy
Prawo w Polsce
Będzie nowy obowiązek dla właścicieli psów. Rząd przyjął projekt ustawy
Praca, Emerytury i renty
13. emerytura nie dla każdego. Ci seniorzy nie otrzymają świadczenia
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama