Tak wynika z  badań wśród 50 przedstawicieli wiodących banków finansujących inwestycje deweloperów komercyjnych i mieszkaniowych w naszym regionie Europy, który ogłosiła dziś firma doradcza KPMG.

Z raportu  „CEE Property Lending Barometer 2011" wynika, że mimo iż banki nadal bardzo ostrożnie podchodzą do finansowania kupna lub budowy nieruchomości, to największym zaufaniem darzą  trzy kraje: Austrię, Czechy i Polskę.

- Czechy wyprzedziły Polskę, która zajmowała w ubiegłym roku pierwsze miejsce.  Ale różnica nie była wielka. Wysokość wskaźnika Property Financing Sentiment w przypadku Czech wyniosła 3,36, a w przypadku Polski -  3,68. To oznacza, że w obu przypadkach banki są tak samo skłonne do  udzielania kredytów na nieruchomości – podkreślał Steven Baxted, parter w KPMG, szef zespołu doradztwa dla rynku budownictwa i nieruchomości .

Bankowcy w Czechach zadeklarowali jednak większy odsetek kredytów, które nadają się do restrukturyzacji, a w Polsce – mniejszy. - Może to jednak wynikać z tego, że w Polsce już część kredytów została wcześniej odnowiona na nowych warunkach – tłumaczył Baxted.

Natomiast gwiazdą tegorocznej edycji badania została Rumunia. Z 8 miejsca w rankingu w ub.r. awansowała na 5 miejsce w tegorocznym zestawieniu. Powód? Z 30 proc. do 23 spadł tam odsetek kredytów, których spłata – według bankowców - jest  zagrożona.

W Polsce tymczasem jest ok. 5 procent kredytów zagrożonych na rynku nieruchomości komercyjnych. To niewiele, zdaniem bankowców, ale procent więcej niż rok temu.

Nadal jednak możemy się pochwalić największym odsetkiem kredytów spała cnych regularnie – 91 proc., podczas gdy w Austrii 98 proc., a w  Bułgarii - 92 proc.