W piątek Sąd Najwyższy podjął uchwałę dotyczącą sporu między Skarbem Państwa a rodem Lubomirskich o własność zamku w Nowym Wiśniczu. Jest korzystna dla Skarbu Państwa. Pozwoli zastosować uproszczony i tańszy tryb przejmowania nieruchomości na własność. Jest to tzw. przemilczenie.
Czy to majątek opuszczony
O przejęcie zamku Skarb Państwa starał się od lat 90. ubiegłego wieku.
– W trakcie postępowania okazało się, że w zasadzie Skarb Państwa nabył własność zamku jako majątku porzuconego przez właścicieli na postawie dekretu z 1946 r. o majątkach opuszczonych i poniemieckich, czyli w drodze tzw. przemilczenia – tłumaczy Adam Ablewicz, radca Prokuratorii Generalnej. – Złożyliśmy więc wniosek do Sądu Rejonowego w Bochni, w którym domagaliśmy się stwierdzenia, że 31 grudnia 1955 r. Skarb Państwa stał się właścicielem zamku na podstawie art. 34 ust. 1 lit. a dekretu z 1946 r.
Data nie jest przypadkowa. Dekret przewidywał bowiem, że porzucone majątki przechodzą na własność państwa po upływie dziesięciu lat od zakończenia II wojny światowej, czyli właśnie 31 grudnia 1955 r.
Podstawa nie obowiązuje
Sąd Rejonowy w Bochni postanowił jednak wniosek o stwierdzenie nabycia nieruchomości na podstawie dekretu wyłączyć do odrębnego postępowania prowadzonego w trybie procesowym.