W środę Naczelny Sąd Administracyjny wydał wyrok niekorzystny dla właścicieli działki położonej przy drodze Zakopane–Rabka.
Małżeństwo Anna i Jan L. chciało wybudować dom na świeżo nabytej parceli. Wydawało się im, że nie powinno być z tym żadnego kłopotu. Działka miała charakter budowlany. Była też położona przy drodze publicznej. Wprawdzie droga należała do tras przyśpieszonego ruchu, ale ich sąsiedzi mieli indywidualne zjazdy z niej do swoich posesji.
Państwo L. wystąpili do krakowskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad o wydanie zgody na indywidualny zjazd z drogi. Dostali jednak odmowę.
GDDKiA powołała się przy tym na art. 29 ust. 4 ustawy o drogach publicznych. Zgodnie z nim zarządca drogi może odmówić wydania zgody na zjazd, jeżeli przemawiają za tym względy natury technicznej. W tym wypadku zaś chodzi o to, że jest to droga krajowa zaliczona do klasy GP, czyli o ruchu przyśpieszonym. Każdy zjazd z takiej trasy stwarza zagrożenie dla bezpieczeństwa ruchu, przeciętnie bowiem przejeżdża nią 1,4 tys. samochodów dziennie.
Krakowski oddział GDDKiA zwrócił uwagę, że w sąsiedztwie są dwa inne zjazdy, dlatego kolejny jest już niewskazany. Poza tym państwo L. mogą dojechać do swojej działki przez nieruchomość sąsiada. Powinni wystąpić do sądu o ustanowienie drogi koniecznej.
Właściciele działki odwołali się do generalnego dyrektora dróg krajowych i autostrad, ale nic nie wskórali.
Wnieśli więc skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Zarzucili w niej, że GDDKiA wydała negatywną decyzję bez dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego. Wskazali, że nie przeprowadzono nawet oględzin w terenie.
WSA utrzymał obie decyzje w mocy. Naczelny Sąd Administracyjny, do którego trafiła skarga małżeństwa L., przyznał rację sądowi niższej instancji.
Według NSA przepisy stawiają bardzo wysokie wymagania techniczne dotyczące dróg szybkiego ruchu. Tylko w wyjątkowych wypadkach GDDKiA wydaje zgodę na zjazd. Najczęściej chodzi o sytuacje, w których nie ma żadnego dojazdu do nieruchomości.
W tym wypadku zaś tak nie jest. Państwo L. mogą wystąpić do sądu o ustanowienie służebności drogi koniecznej. Dopiero jeśli sąd odmówi, powinni się zwrócić do GDDKiA. Tymczasem do tej pory nie wystąpili o ustanowienie takiej służebności.
NSA podkreślił, że zgoda na zjazd z drogi ma charakter uznania administracyjnego, można więc ją uzyskać lub nie.
Sygnatura akt: I OSK 1325/13