Sytuację na rynku mieszkań analizuje ekspert Marcin Drogomirecki. - Metamorfoza rynku mieszkaniowego postępuje. Drogie i trudno dostępne kredyty hipoteczne, wysoki poziom cen i spadająca atrakcyjność inwestowania w mieszkania (malejąca stopa zwrotu z wynajmu i mglista perspektywa wzrostu wartości lokalu jako lokaty) ograniczają zarówno grono, jak i aktywność klientów – podkreśla Drogomirecki.
Mieszkania coraz dłużej w ofercie
Marcin Drogomirecki zwraca uwagę na wydłużający się czas ekspozycji ofert mieszkań oraz stały napływ nowych ofert na rynek – zarówno pierwotny, jak i wtórny.
– Pula mieszkań czekających na nabywców cały czas rośnie – podkreśla ekspert. - Z analizy ofert publikowanych w głównych serwisach ogłoszeniowych wynika, że we wrześniu w Polsce było wystawionych na sprzedaż o ponad jedną trzecią mieszkań więcej niż przed rokiem. Największe wzrosty podaży notują największe (i najdroższe) miasta. W Warszawie pula dostępnych ofert prawie się podwoiła, w Krakowie wzrosła niemal o 84 proc., a w Łodzi i Wrocławiu o ok. dwie trzecie.
Czytaj więcej:
Oferta mieszkań rośnie – i na rynku pierwotnym, i wtórnym. A kupujących jest mniej. Niektórzy wciąż czekają na tanie kredyty. Z rynku odpłynęła też...
Pro
Sprzedający mieszkania wierzą, że spadek popytu jest chwilowy
Ekspert podkreśla, że odbudowującej się w szybkim tempie podaży mieszkań (i ograniczonemu popytowi) towarzyszy wciąż bardzo umiarkowana korekta cen ofertowych.
- Właściciele wystawiający lokale na sprzedaż bardzo ostrożnie podchodzą do kwestii obniżek cen, wierząc, że spadek popytu jest przejściowy – mówi Marcin Drogomirecki. - Dopiero upływ czasu i niewielkie zainteresowanie ofertą (albo całkowity brak zainteresowania) weryfikuje tę tezę i skłania do stopniowej redukcji oczekiwań oraz większej otwartości na negocjacje cenowe z potencjalnymi nabywcami.
Czytaj więcej
Średnie ceny transakcyjne mieszkań na rynku wtórnym w Gdańsku w ciągu kwartału wzrosły o 6,5 proc., w Krakowie – o 6 proc., a w Warszawie o 2,7 pro...