Reklama
Rozwiń
Reklama

Frankowiczów martwi słaby złoty

Nagły wzrost kursu szwajcarskiej waluty najbardziej odbił nie na racie, ale na zadłużeniu kredytobiorców. Jak mocno?

Aktualizacja: 15.11.2016 10:32 Publikacja: 15.11.2016 09:19

Raty kredytów we frankach wzrosły znacznie bardziej niż w euro

Raty kredytów we frankach wzrosły znacznie bardziej niż w euro

Foto: Bloomberg

Komentuje Jarosław Sadowski, główny analityk firmy Expander:

- Gdy okazało się, że wybory w USA wygrał Donald Trump, kurs franka wzrósł, ale nieznacznie. Duża zmiana nastąpiła dopiero podczas długiego weekendu.

W ubiegły piątek kurs wzrósł bowiem do 4,12 zł i na podobnym poziomie utrzymuje się do dziś. W efekcie najbliższa rata modelowego kredytu hipotecznego w tej walucie będzie o 96 zł wyższa od październikowej.

Za tak wysoką cenę odpowiadają dwa czynniki. Po pierwsze, osłabił się złoty, co widać po wzroście cen ważniejszych walut, takich jak euro czy dolar amerykański. Jednocześnie frank umocnił się w porównaniu do euro.

Przyczyną obu sytuacji jest niepewność i obawa o to, co zrobi nowy prezydent Stanów Zjednoczonych. W takich okolicznościach szwajcarska waluta zawsze traktowana jest jako tzw. bezpieczna przystań. Nasz złoty niestety zwykle traci wtedy na wartości.

Reklama
Reklama

Z tego też względu raty kredytów we frankach wzrosły znacznie bardziej niż w euro. Przyjmijmy, że kredyt w wysokości 300 tys. zł na 30 lat został zaciągnięty w sierpniu 2008 r. Jeśli był to kredyt w euro, to jego najbliższa rata będzie o 38 zł wyższa niż październikowa. W przypadku długu we frankach, wzrosła ona znacznie bardziej, bo aż o 96 zł. W rezultacie rata kredytu we frankach jest dziś aż o 776 zł wyższa niż w złotych.

Nagły wzrost kursu najbardziej odbił się jednak na zadłużeniu. W przypadku kredytu we frankach, od października wzrosło ono aż o 22,1 tys. zł, a w euro o 8,8 tys. zł. Zadłużeni w tej walucie po raz kolejny muszą się więc pogodzić z tym, że choć co miesiąc spłacają raty, to ich zadłużenie zamiast spadać, cały czas rośnie. W naszym przykładowym kredycie, mimo ponad 8 lat spłaty, wzrosło ono z 300 tys. zł do 492 629 zł.

Co ważne, ich zadłużenie jest znacznie wyższe niż w przypadku kredytu w złotych, mimo że w sumie zapłacili wyższe raty. Co prawda początkowo niższe raty miał kredyt we frankach, ale od połowy 2010 r. sytuacja się odwróciła. Początkowe korzyści zostały już zniwelowane i suma zapłaconych do dziś rat kredytu we frankach jest już o 27,5 tys. zł wyższa niż kredytu w złotych - wylicza Jarosław Sadowski.

Nieruchomości
Prezes Develii: w dużych miastach popyt na mieszkania będzie silny co najmniej 10-15 lat
Nieruchomości
Śląsk przyciąga biznes. Są tu wielcy gracze
Nieruchomości
Bogaci Polscy inwestują coraz więcej w nieruchomości komercyjne. Ale to za mało
Nieruchomości
Rynek mieszkań coraz bardziej posegmentowany. Walka na ceny
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama