To w skrócie myśl przewodnia projektu ustawy o Narodowym Funduszu Mieszkaniowym i przekazywaniu nieruchomości Skarbu Państwa na cele mieszkaniowe, który trafił w ubiegłym tygodniu do konsultacji publicznych i uzgodnień międzyresortowych.
Założenie, że państwo będzie budowało tanie mieszkania na działkach swoich spółek, znamy już kilkanaście miesięcy. Szefowie tych firma wcale nie są tym zachwyceni. Dla nich grunty to jeden z największych składników majątku.
A teraz się okazuje, że po przeglądzie stanu posiadania tereny zostaną przekazane pod bloki. I to nie za pieniądze, ale raczej za udziały w spółkach inwestujących w mieszkania na wynajem.
– Tyko czy na lokalach mających niższy czynsz od rynkowego będzie można zarobić? Czy będziemy musieli oddać najlepsze tereny za nic? – pytają.
Resort budownictwa tłumaczy, że grunty będą zarówno wykorzystywane pod bloki, jak i sprzedawane, a uzyskane pieniądze mają być przeznaczane na wsparcie mieszkalnictwa. Szykuje się zatem walka o ziemię.