Budynek zaprojektowany przez architekta Christiana Kereza ma powstać na pl. Defilad w miejscu zamkniętej we wtorek blaszanej hali KDT.

W środku, oprócz stałej ekspozycji, znajdzie się też Teatr Rozmaitości Grzegorza Jarzyny. Chciało tego miasto, które zażądało od Szwajcara, by uwzględnił scenę w projekcie. Kerez zmiany w koncepcji muzeum pokazał w maju prezydent stolicy Hannie Gronkiewicz-Waltz. Teraz doczekały się one jej akceptacji.

– Jesteśmy bliżej budowy muzeum. Choć do omówienia zostało jeszcze wiele szczegółów – ocenia Paweł Barański, dyrektor stołecznego Zarządu Rozbudowy Miasta.

Zgodnie z nową wersją, Teatr Rozmaitości zostanie ulokowany na parterze budynku i zajmie pow. 900 mkw. Pomieści 500 widzów. Sąsiadować z nim będą kameralna sala koncertowa o powierzchni 210 mkw., garderoby dla aktorów i pomieszczenia gospodarcze.

Muzeum zajmie pozostałą części budynku. Zwiedzający będą mieli do dyspozycji dwie sale ekspozycyjne, galerie i księgarnię. Pod ziemią powstanie parking dla 500 samochodów.

Ratusz chce podpisać aneks do kontraktu z Kerezem na początku sierpnia. Znajdzie się w nim zapis o umieszczeniu w budynku teatru.

Otwarta pozostaje nadal kwestia wynagrodzenia dla architekta. Za projekt muzeum ma on dostać 26 mln zł. To najdroższa miejska inwestycja w historii. Na początku lipca Kerez zażądał jednak 1 mln zł podwyżki. Na łamach „ŻW” tłumaczył, że dodatkowych pieniędzy potrzebuje, by skonsultować projekt sceny i akustykę całej sali ze specjalistami. Ratusz nie wyklucza, że zapłaci mu więcej. – O tym też będziemy rozmawiać podczas wizyty Kereza w Warszawie – zapowiada Barański.