Na łódzkim rynku pierwotnym pod koniec marca br. było do kupienia 2,5 tys. mieszkań. Tak wynika z analiz Emmersona, firmy doradczej i pośredniczącej w obrocie nieruchomościami.

W Warszawie najwięcej nowych mieszkań deweloperzy oferują na Białołęce. W tej dzielnicy jest do kupienia ok. 2,8 tys. lokali. Ich średnia cena to 6,2 tys. zł za mkw.

W Krakowie, w rejonie Podgórza, w ofercie rynku pierwotnego jest 1,3 tys. lokali w przeciętnej cenie 6,9 tys. zł za mkw.

Z kolei we Wrocławiu dzielnicą z największą liczba nowych mieszkań są Krzyki. Do kupienia jest tu 4,5 tys. mieszkań. Średnia cena mkw. lokalu wynosi tu 6,4 tys. zł.

Na poznańskim Starym Mieście deweloperzy oferują 1,3 tys. mieszkań w średniej cenie 6,6 tys. zł za mkw.

- Teoretycznie duża podaż powinna się przekładać na większą rywalizację deweloperów, a co za tym idzie - niższe ceny - mówi Jarosław Mikołaj Skoczeń z Emmersona. - Jednak ceny w dzielnicach z największa liczbą mieszkań są zbliżone do średniej stawki dla całego miasta. Potwierdzają to dane dla Wrocławia, Krakowa i Poznania. Wyjątek stanowi Warszawa - zauważa.

Analitycy z Emmersona podkreślają, że Białołęka jest zdecydowanie najtańszą stołeczną dzielnicą - przeciętna cena mkw. mieszkania w tym rejonie jest niższa aż o około 2,1 tys. zł od średniej stawki dla całego miasta. - To rezultat sporej odległości od centrum. To sprawia, że deweloperzy realizują w tej dzielnicy głównie tanie projekty - tłumaczy Skoczeń.