Tak orzekł krakowski sąd po pozwie grupowym, jednym z pierwszych w Polsce. Proces trwał cztery lata. Wśród poszkodowanych są też przedsiębiorcy ze zniszczonymi zakładami. Wyrok nie jest prawomocny.
SO uznał odpowiedzialność odszkodowawczą Skarbu Państwa – Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Krakowie i Świętokrzyskiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych w Kielcach. Oddalił pozew do powiatu sandomierskiego i gminy Sandomierz, nie dopatrując się w ich działaniach istotnych zaniedbań.
Wina obu jednostek Skarbu Państwa polegała na zaniedbaniach w utrzymaniu koryta Wisły oraz międzywala, bo drzewa i krzewy spowalniały nurt rzeki. Korona wałów była ok. 2 m za nisko, i to przez nią przelała się fala.
Prokuratoria broniła Skarbu Państwa, że zaniechania nie były bezprawne, bo teren jest chroniony jako obszar Natura 2000. Kwestionowała też podstawę prawną powództwa – art. 417 k.c. – wskazując, że ochrona przeciwpowodziowa nie jest wykonywaniem władzy publicznej.
Sąd nie podzielił tych argumentów.
– Zapewnienie ochrony przed powodzią należy do istoty działań państwa. Konkretne obowiązki wynikają z ustaw oraz aktów wykonawczych. Można to osiągnąć wyłącznie za pomocą władczych form działania – wskazała sędzia Marta Woźniak.
W pozwie grupowym każdy z poszkodowanych wskazał kwoty żądanego odszkodowania, ale pozew trafił na rafy proceduralne (pozwani kwestionowali zakwalifikowanie sprawy do postępowania grupowego, więc pełnomocnicy powodzian, adwokaci Andrzej Kubas i Agnieszka Trzaska, wnieśli o uznanie odpowiedzialności odszkodowawczej Skarbu Państwa. Dzięki temu mają już prawo do odszkodowania i jeśli wyrok się uprawomocni, mogą żądać zapłaty, a o konkretne kwoty walczyć w indywidualnych sprawach.
sygnatura akt: IC 960/17