Z tego artykułu dowiesz się:
- O ile w najbliższych latach wzrośnie liczba ultrabogatych Polaków i jakie miejsce zapewni to Polsce w globalnym rankingu.
- Dlaczego krajowy rynek nieruchomości luksusowych nie rozwija się wprost proporcjonalnie do wzrostu zamożności jego obywateli.
- W jaki sposób najbogatsi dywersyfikują swoje portfele i które nieruchomości komercyjne, poza apartamentami, zyskują na popularności.
- Gdzie polscy milionerzy najchętniej kupują luksusowe nieruchomości za granicą i ile kosztuje tam metr kwadratowy.
3 tys. osób ma w Polsce status UHNWI (ang. ultra-high-net-worth individual), czyli dysponuje aktywami netto szacowanymi na przynajmniej 30 mln dol. (113 mln zł). W ciągu pięciu lat, do 2031 r., liczba ma urosnąć do 4,9 tys., czyli o 63 proc. Daje to drugą dynamikę ex aequo z Arabią Saudyjską. Ustępujemy tylko Indonezji, gdzie liczba UHNWI-sów ma wzrosnąć o 82 proc. To dane z jubileuszowej, dwudziestej edycji „The Wealth Report”, raportu przygotowanego przez firmę Knight Frank, globalnego doradcę na rynku nieruchomości. Ultrabogacze odpowiadają za znaczną część popytu na apartamenty i domy z najwyższej półki. Będący częścią raportu Prime International Residential Index opisuje zmiany cen w 100 wybranych miastach. Jeśli chodzi o nasz region Europy, znajdziemy Pragę i Bukareszt, ale... brakuje Warszawy.
Ultrabogactwo a rynek nieruchomości. Nie ma prostych powiązań
Jak tłumaczy biuro prasowe Knight Frank, zawartość raportu bazuje na danych otrzymywanych z lokalnych przedstawicielstw. W Polsce firma koncentruje się na nieruchomościach stricte komercyjnych, a z sektora mieszkaniowego zajmuje się tylko najmem instytucjonalnym (PRS) i prywatnymi akademikami. Niewykluczone jednak, że Warszawa pojawi się w przyszłych edycjach „The Wealth Report”.
– Polska znalazła się w gronie rynków o najszybszym prognozowanym wzroście liczby osób ultrazamożnych na świecie. Raport pokazuje, że światowe bogactwo rośnie dziś w wyjątkowym tempie. Choć bogactwo stopniowo geograficznie się rozszerza, jego rdzeń nadal pozostaje skoncentrowany w największych gospodarkach świata. Jednocześnie najbliższe pięć lat ma przynieść wyraźną zmianę: największy wzrost liczby UHNWI-sów coraz częściej dotyczyć będzie krajów z szybko dojrzewającymi gospodarkami – mówi Dorota Lachowska, dyrektorka działu badań rynku w Knight Frank.
Czytaj więcej
W segmencie najmu nieruchomości ultraluksusowych logika excelowa ma drugorzędne znaczenie. Ten segment już dziś generuje bardzo wysokie stawki i bę...
Ekspertka podkreśla, że choć pozycja Polski w zestawieniu jest bardzo mocna, to sam wzrost liczby osób ultrazamożnych nie oznacza automatycznie równie szybkiego rozwoju krajowego rynku ultraluksusowych nieruchomości. – Polska jest wśród najszybciej rosnących rynków świata, jeśli chodzi o liczbę osób ultrazamożnych. Jednocześnie krajowy rynek ultraluksusowych nieruchomości nie dojrzewa w tym samym tempie, bo segment prime ma z natury wyraźny komponent międzynarodowy. Osoby ultrazamożne coraz częściej organizują swoje życie, inwestycje i bazy rezydencyjne w wielu krajach jednocześnie, często wybierając luksusowe nieruchomości na południu Europy – mówi Lachowska.
– Ponadto segment prime w Polsce jest dojrzewający, bogactwo jest na etapie tworzenia, odwrotnie niż na Zachodzie, gdzie przekazywane z pokolenia na pokolenie wytworzyło cały ekosystem wokół bogactwa obejmujący doradztwo, finansowanie i dojrzały rynek dóbr luksusowych, w tym nieruchomości prime. Polska znajduje się na wcześniejszym etapie tego procesu. Duża część fortun to pierwsze pokolenie bogactwa i majątek bardzo silnie związany z aktywnym biznesem właściciela. W takiej strukturze kapitału większy nacisk kładzie się na dalszy rozwój przedsiębiorstw niż na konsumpcyjną manifestację statusu czy inwestycje w tzw. trophy assets. Fortuny dopiero się instytucjonalizują, a popyt na najbardziej prestiżowe aktywa będzie wraz z tym naturalnie rosnąć – dodaje.
Czytaj więcej
Klienci nie spieszą się z zakupem mieszkań. Przebierają w ofercie, próbując negocjować ceny. Najbardziej wymagający są chętni na luksusowe lokale.
W raporcie znajdziemy jednak polski wątek – w przeglądzie najgorętszych obecnie adresów mieszkaniowych premium. To Via Veneto w Rzymie, gdzie obok Włochów i Amerykanów polscy milionerzy są wymienieni jako największe źródło popytu na „drugi dom”. Stumetrowy apartament kosztuje tu 1,2 mln dol., a willa z pięcioma sypialniami ponad 19 mln dol.
Eksperci Knight Frank podają, że UHNWI-sów na całym świecie jest prawie 714 tys., o 29 proc. więcej niż pięć lat wcześniej. Oznacza to, że średnio każdego dnia nowych 89 osób przekraczało próg 30 mln dol. Ponad ćwierć miliona przypada na USA – udział Amerykanów w puli najzamożniejszych to 35 proc., a według prognoz w 2031 r. tak bogatych obywateli Stanów ma być ponad 387 tys., co da 41-proc. udział w torcie. W Niemczech osób o takim statusie jest ponad 38 tys. i ich liczba urośnie w ciągu pięciu lat o 22 proc.
Czytaj więcej
W Gdyni sprzedany został uznawany za jeden z najbardziej prestiżowych apartamentów. Obszerny lokal z przestronnym tarasem i widokiem na marinę pocz...
Inwestowanie przez UHNWI-sów coraz bardziej się profesjonalizuje. Najbogatsi często korzystają z usług family offices – takich zarządzających majątkami komórek eksperci Knight Frank naliczyli już blisko 10 tys., z czego 40 proc. znajduje się w USA. Nieruchomości to wciąż ważna klasa aktywów, w których lokowane są pieniądze najbogatszych ludzi. Horyzont inwestycyjny jest tu zwykle długoterminowy, nie ma takiej presji na średnioterminowe wyniki, jaka występuje w przypadku typowych funduszy inwestycyjnych. Jednocześnie family offices rozglądają się za dywersyfikacją. Na radarach pojawiają się centra danych, prywatne akademiki, obiekty logistyczno-przemysłowe czy nieruchomości związane z ochroną zdrowia.
Ile metrów kwadratowych luksusu kupimy za milion dolarów?
Według raportu w 2025 r. średnie ceny luksusowych nieruchomości mieszkaniowych na świecie urosły o 3,2 proc. wobec 3,6 proc. rok wcześniej. W 73 aglomeracjach ceny wzrosły, w 24 skurczyły się. Jak podkreślają eksperci Knight Frank, wzrost cen w segmencie premium był większy niż na szerokim rynku (2,9 proc.). Najbardziej spektakularne wzrosty zanotowano w Tokio (58,5 proc.) i Dubaju (25 proc.). „Promocje” objęły Guangzhou (–12,2 proc.) oraz Toronto, Shenzhen i Vancouver (spadki rzędu ponad 7 proc.).
Czytaj więcej
Mediana cen transakcyjnych mieszkań w wieży przy Złotej 44 w Warszawie to 57,6 tys. zł za metr. W Krakowie przy ul. Wenecja 1 – 35,7 tys. zł – wyni...
Tokio i Dubaj przodują również pod względem wzrostu cen w ciągu pięciu lat – to odpowiednio 159 i 194 proc. Ceny w Tokio napędzane są przez małą podaż i duży popyt wspierany niskimi stopami procentowymi. Dubaj pozostaje magnesem przyciągającym milionerów, w 2025 r. sprzedano tu pół tysiąca nieruchomości za ponad 10 mln dol. wobec 113 w 2021 r.
Według „The Wealth Report” za 1 mln dol. kupimy 16 mkw. apartamentu w Monako, 22,5 mkw. w Hongkongu, prawie 28 mkw. w Genewie. Na drugim biegunie są Lizbona (79 mkw.), Melbourne (83 mkw.) i Mumbaj (prawie 100 mkw.). Miastem położonym najbliżej Polski jest w zestawieniu Berlin. W stolicy Niemiec za 1 mln dol. kupimy niecałe 59 mkw. luksusu.