Wyniki długofalowych badań opublikowano właśnie w "British Medical Journal".

Opierały się one na obserwacji 9 tysięcy brytyjskich urzędników w wieku 35-55 lat w okresie od 1985 do 1993 roku. Następnie monitorowano ich stan zdrowia przez kolejne 23 lata.

Wśród badanych zdiagnozowano 397 przypadków demencji.

Badania wykazały, że abstynencja w średnim wieku o 45 procent zwiększa ryzyko zachorowania na demencję w porównaniu z osobami, które spożywają od 1 do 14 jednostek alkoholu tygodniowo.

W przypadku jednak osób pijących ponad wspomniane 14 jednostek - ryzyko było większe o 17 procent i wzrastało z każdymi dodatkowymi 7 jednostkami tygodniowo.

Czytaj także: Małe piwko na zdrowie

Autorzy raportu doszli jednak do wniosku, że mechanizmy prowadzące do demencji u osób pijących intensywnie i tych, które wstrzymały się od picia, są prawdopodobnie inne.

Dr Sara Imarisio, która kierowała badaniami Alzheimer's Research UK, powiedziała, że ponieważ badanie dotyczyło picia alkoholu w wieku średnim, nieznane były wcześniejsze nawyki badanych osób. Nie można więc też wykluczyć, że badani abstynenci mieli za sobą intensywne okresy picia, co mogło wpłynąć na późniejszy rozwój demencji w ich przypadku.

Dr Imariso stwierdziła, że kolejne badania powinny analizować spożywanie alkoholu przez całe życie - to rzuci więcej światła na zależność między piciem alkoholu a demencją.