Przedstawiciele chińskiego resortu zdrowia na razie nie potwierdzają informacji państwowego nadawcy CCTV.

Koronawirusy rozprzestrzeniają się drogą kropelkową oraz przez bezpośredni kontakt z chorą osobą.

Niektóre wirusy tego typu wywołują zwykłe przeziębienie, inne prowadzą do poważnych chorób dróg oddechowych, takich jak SARS czy MERS. Szczególnie groźne są koronawirusy roznoszone przez zwierzęta.

Według CCTV nowy koronawirus jest inny od dotychczas znanych.

W niedzielę Miejska Komisja ds. Zdrowia w Wuhan poinformowała, że 59 osób ze środkowych Chin trafiło do szpitali z poważną chorobą dróg oddechowych. Siedem z nich jest w stanie krytycznym.

Ośmiu pacjentów wypisano ze szpitali w środę - podała agencja Xinhua. Od kilku dni nie obserwowano u nich objawów zapalenia płuc.

Wstępnej identyfikacji nowego wirusa dokonano po pobraniu próbki od jednego z chorych i poddaniu jej sekwencjonowaniu genomowemu.

Przypadki zachorowań, które mogą być spowodowane nowym wirusem, zarejestrowano m.in. w Hongkongu, Korei Południowej i na Tajwanie.

Od końca 2019 roku do szpitali w Hongkongu przyjęto 38 osób, które miały objawy zapalenia płuc po wizycie w mieście Wuhan.

Autopromocja
SZKOLENIE

Pozyskiwanie sponsorów przez instytucje nauki, kultury i sportu

WEŹ UDZIAŁ

Z kolei 7 stycznia u Chinki pracującej dla południowokoreańskiej firmy stwierdzono zapalenie płuc - podało Koreańskie Centrum ds. Kontroli i Prewencji Chorób. Władze Tajwanu podały zaś kwarantannie pacjenta, u którego pojawiły się objawy ostrej grypy 6 stycznia, dwa tygodnie po powrocie z Wuhan.

Nowe zachorowania wzbudziły obawy o ponowne pojawienie się SARS - zespołu ciężkiej ostrej niewydolności oddechowej, na który w latach 2002-2004 zapadło ok. 8 tysięcy osób, a 800 z nich zmarło. Jednak od 2004 roku nie stwierdzono nowych przypadków SARS.

Z kolei w 2012 roku inny koronawirus wywołał MERS - czyli bliskowschodniego zespołu niewydolności oddechowej. MERS spowodował śmierć 800 osób.