Aresztowani rolnicy są oskarżeni o złamanie zakazu wypalania pól uprawnych, który obowiązuje w Indiach od ubiegłego tygodnia.
Niezastosowanie się do przepisów grozi karą w wysokości do 100 tys. rupii (ok. 1420 dolarów).
Zanieczyszczenie powietrza w północnych Indiach w zimie przybiera katastrofalne wartości głownie z powodu wypalania pól i emisji spalin samochodowych.
Na początku listopada indeks powietrza w New Delhi wyniósł prawie 500 PM2,5, co oznacza niemal dziesięciokrotne przekroczenie normy.
We wtorek parlamentarzyści opozycji zażądali, aby rząd zniechęcił rolników do wypalania pól i zapewnił im specjalne maszyny do usuwania resztek poprzednich upraw. Chcą też, aby indyjskie elektrownie przestawiono z węgla na gaz ziemny.
W regionie stołecznym Indii, który zamieszkuje ok. 48 mln ludzi, wprowadzono już przepisy, które miały na celu zmniejszenie zanieczyszczenia powietrza - takie jak ograniczenie ruchu, zakaz używania diesli czy ograniczenie budowy domów. Te przepisy jednak nie spowodowały pożądanego efektu, głownie dlatego, że zabrakło współpracy rządów stanowych w przestrzeganiu nowego prawa.