Reklama

Rekin ludojad u wybrzeży Australii. "Był przyjazny jak duży szczeniak"

Żarłacz biały, zwany popularnie rekinem ludojadem, zaskoczył w niedzielę kilku rybaków u wybrzeży Australii. Nikomu nic się nie stało. - Był po prostu bardzo ciekawy i przyjazny, jak taki mały szczeniak. Podpłynął, by nas zobaczyć - powiedział jeden z rybaków.
Żarłacz uchwycony przez kamerę australijskich rybaków

Żarłacz uchwycony przez kamerę australijskich rybaków

Foto: youtube

qm

W pewnym momencie, na nagraniu wideo, które opublikowali Australijczycy, widać, jak jeden z mężczyzn, Ken Gerke, musi uderzać wiosłem w wodę, by odstraszyć rekina. Na filmie można też zobaczyć ciemną płetwę, wystającą z wody i sunącą w kierunku łodzi rybaka. - Ściga mnie - mówi z paniką w głosie mężczyzna. - Cholera, to biały rekin - dodaje po chwili do swojego kolegi, Davida Barwise'a.

Reklama
Reklama

Gdy rekin na chwilę zwalnia, mężczyźni są w stanie dobrze się mu przyjrzeć i wyrażają zaskoczenie, jak wielkie jest to zwierzę. Na filmie widać, że rekina od łodzi momentami dzielą centymetry. - Nie widziałem nigdy wcześniej tak dużego rekina - stwierdził Gerge.

Przeczytaj też: Rekin ludojad przy Majorce. Pierwszy raz od 40 lat

Po tym, jak mężczyźni wrócili bezpiecznie na ląd, poinformowali o spotkaniu w rekinem australijski kanał informacyjny 9NEWS. W rozmowie ze stacją ocenili, że rekin absolutnie nie chciał ich skrzywdzić. - Był po prostu bardzo ciekawy i przyjazny, jak taki duży szczeniak, na swój sposób. Podpływał do nas, by nas sprawdzić - powiedział Gerke.

Reklama
Reklama

Ataki rekinów na ludzi są stosunkowo rzadkie, ale jeśli chodzi o przypadki śmiertelne, na żarłacze białe przypada ich znacznie więcej, niż na jakiegokolwiek innego rekina. Wynika to głównie z wielkości tego gatunku i ich siły.

Ponieważ na plażach całego świata rokrocznie przybywa turystów, w ciągu kilku ostatnich dekad odnotowano wzrost liczby ataków rekinów na ludzi. Szacuje się, że na całym świecie dochodzi do ok. 70-100 takich ataków rocznie, z czego w ok. 5-15 przypadkach są ofiary śmiertelne. Jednak zdaniem University of Florida, uczelni, która jedyna na świecie dokumentuje ataki rekinów, duża liczba takich przypadków nie jest w ogóle zgłaszana.

- Bardzo doceniamy i szanujemy te zwierzęta, a na pewno nie chcemy ich skrzywdzić - powiedział w rozmowie z 9NEWS Gerke, choć przyznał, że gdy zobaczył żarłacza, był mocno przestraszony. Mężczyźni tym razem nie złapali żadnej ryby, ale zapewniają, że już w następny weekend, gdy ochłoną, wrócą łowić ponownie.

Nauka
Rak a elektrownie jądrowe. Pierwsze takie badanie w XXI wieku wywołało falę komentarzy
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Nauka
„Kolczasty smok” odkryty w Chinach. Dinozaur sprzed 125 mln lat zaskoczył badaczy
Nauka
Zespół BOAS u psów. Naukowcy z Cambridge sprawdzili rasy, które dotąd pomijano
Nauka
Jak alkohol wpływa na mózg? Naukowcy wyjaśniają, co dzieje się, gdy jesteśmy pijani
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama