Wyspa ta leży na obszarze 65-hektarowego rezerwatu Seal Island National Wildlife Refuge, w Zatoce Maine u wybrzeży USA i Kanady.
Wyspa Focza przed setkami lat była olbrzymią kolonią ptaków morskich. Jednak przez ostatnich 200 lat wykorzystywana była przez rybaków, łowiących w tym obszarze śledzie, dorsze i homary. Polowali także na ptaki, szczególnie maskonury, by zyskać ich mięso i pióra. Doprowadziło to do całkowitego wyrugowania tego gatunku z wyspy.
Od lat 40. do 60. XX wieku wyspa była miejscem ćwiczeń amerykańskiej Marynarki Wojennej. Efekty bombardowań i ostrzałów do dziś są widoczne, choć już coraz bardziej zarasta je trawa. W roku 1972 US NAVY przekazała wyspę organizacji ochrony przyrody.
Po przejęciu Seal Island przez Audubon Seabird Restoration Program, którego zasadniczym celem jest ochrona maskonurów, udało się sprowadzić te ptaki z powrotem na wyspę. Obecnie jest ona jedną z największych na Atlantyku kolonii maskonurów i rybitw szarych, i w ogóle najważniejszym miejscem gniazdowania ptaków morskich w Zatoce Maine. Od maja do sierpnia ptaki można podglądać dzięki kamerom zainstalowanym przez explore.org.
Zgodnie z nazwą, na wyspę zawitały foki szare i dziś jest ona drugą pod względem wielkości z czterech kolonii fok w Stanach Zjednoczonych.
W styczniu stupięćdziesięciokilogramowe samice wychodzą na brzeg, by urodzić i wykarmić małe. Rodzą jedno foczę rocznie. Małe, po urodzeniu "ubrane" w grube, białe futra, zaczynają linienie w wieku około trzech tygodni. Nie są niepokojone, bo wyspa jest zamknięta dla osób niepowołanych, a jej mieszkańcy chronieni ustawą o ssakach morskich z 1972 roku.
Człowiek przestał bezpośrednio zagrażać fokom i ptakom na Foczej Wyspie, ale konsekwencje jego bezmyślności coraz dotkliwiej je dotykają. Wody oceanu, nie dość, że trute chemikaliami, wciąż znoszą na wyspę rozmaite śmiecie - plastiki i części sprzętu rybackiego - w których giną i foki, i ptaki.
Podejrzyj życie fok na Foczej Wyspie (link do kamery)
