Resorty cyfryzacji i edukacji przygotowały projekt ustawy o minimalnym wieku dostępu do internetowych serwisów społecznościowych (nr z wykazu: UD492). Z opublikowanych założeń wynika, że konto na platformach typu Instagram, TikTok albo Facebook będzie można założyć po ukończeniu 15. roku życia.

Weryfikacja wieku przez mObywatela

Już dziś większość aplikacji społecznościowych wymaga, by ich użytkownicy mieli co najmniej 13 lat. W praktyce jednak to ograniczenie można bez trudu ominąć, podając nieprawdziwą datę urodzenia. W rezultacie konta na platformach społecznościowych, jak zauważają resorty cyfryzacji i edukacji, mają „użytkownicy w wieku 7–12 lat”. Nowe rozwiązanie ma zapobiec obchodzeniu blokady. Jak? Weryfikacja wieku ma następować za pomocą m.in. europejskiego portfela tożsamości cyfrowej, usługi w aplikacji mObywatel albo innego zaufanego rozwiązania, spełniającego wymogi unijnego rozporządzenia eIDAS.

Czytaj więcej

Instytucje finansowe potrzebują więcej czasu, by uprościć wypowiadanie umów

W założeniach do projektu ustawy czytamy, że „każde z tych rozwiązań będzie oparte na zasadzie selektywnego przekazywania informacji użytkownika. W konsekwencji będzie on potwierdzać tylko fakt przekroczenia określonego progu wiekowego bez dodatkowego przekazywania innych informacji, np. imię i nazwisko. Rozwiązania te zapewnią tym samym prywatność użytkownikom, równocześnie realizując podstawowy cel projektu, czyli ograniczenie dostępu do mediów społecznościowych osobom poniżej ustawowego progu wieku”.

– Nie dostrzegam poważnego zagrożenia dla prywatności użytkowników mediów społecznościowych, jeśli weryfikacja wieku będzie następowała wyłącznie raz przy zakładaniu konta na portalu. Sprawdzenie wieku powinno ograniczać się do uzyskania przez system odpowiedzi „tak” lub „nie” na pytanie o osiągnięcie wymaganego wieku, bez gromadzenia jakichkolwiek danych na temat częstotliwości logowań, itd. – komentuje dr Iga Małobęcka-Szwast, radca prawny i adiunkt z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego.

55 proc.

dzieci w wieku 7–12 lat regularnie korzysta z największych platform społecznościowych i komunikatorów, dane: raport "Internet dzieci 2026"

Jej obawy budzi nie tyle hipotetyczne zagrożenie prywatności użytkowników platform, co sama skuteczność mechanizmu weryfikacji wieku.

– Mogę sobie wyobrazić, że dziecko założy konto za pomocą mObywatela swojego rodzica albo kolegi, który skończył 15 lat. Rozsądnym wydawałoby się wprowadzenie dodatkowego ograniczenia, że jedna osoba może mieć tylko jedno konto na portalu społecznościowym. Wówczas dane potwierdzające osiągnięcie wymaganego wieku nie będą wykorzystywane wielokrotnie przez różnych użytkowników – proponuje dr Małobęcka-Szwast.

Czytaj więcej

Producenci AI odpowiedzą za szkody na psychice. Rozstrzygnie opinia biegłych

– Tego typu rozwiązanie doprowadziłoby do „upieczenia dwóch pieczeni na jednym ogniu”. Z jednej strony ograniczałoby dostęp dzieci do mediów społecznościowych, a z drugiej minimalizowało plagę fałszywych kont, zakładanych po to, by siać dezinformację i hejt oraz oszukiwać uczciwych użytkowników. Powiązanie konta na mediach społecznościowych z weryfikacją wieku doprowadziłoby do rzeczywistej realizacji postanowień regulaminów tych platform, które stanowią, że jedna osoba może posiadać tylko jedno konto. Dziś te postanowienia pozostają fikcyjne – dodaje mec. Małobęcka-Szwast.

Zapytaliśmy resort cyfryzacji, czy nowe przepisy wprowadzą zasadę „jeden człowiek równa się jedno konto na platformie”. W odpowiedzi czytamy, że szczegółowe rozwiązania zostaną ujawnione dopiero po skierowaniu projektu nowych przepisów do konsultacji.

24,4 proc.

nastolatków spełnia kryteria uzależnienia od mediów społecznościowych, dane: raport "Internet dzieci 2026"

Wątpliwa skuteczność ochrony dzieci

Uzasadniając konieczność ograniczenia dzieciom dostępu do mediów społecznościowych, resorty cyfryzacji i edukacji wyliczają szereg negatywnych skutków uzależnienia najmłodszych od internetu. Chodzi o „spadek aktywności fizycznej, zwiększone ryzyko krótkowzroczności i zaburzeń snu, objawy depresyjne i lękowe, obniżone poczucie własnej wartości, negatywny wpływ na procesy uczenia się i rozwój poznawczy, zaburzenia odżywiania, osłabienie empatii, poczucie samotności”.

Czytamy również, że „nieletni są narażeni na cyberprzemoc, hejt, dezinformację i manipulację, a także na niegodziwe traktowanie w celach seksualnych i nagabywanie seksualne (grooming), co może prowadzić do poważnych konsekwencji emocjonalnych i społecznych”. Nasi rozmówcy nie są jednak przekonani, że „weryfikacja wieku” uchroni najmłodszych przed ekspozycją na tego typu zagrożenia.

– Zakładanie konta w serwisie społecznościowym to zawarcie umowy z jej operatorem. Zatem przy rejestracji nowego użytkownika nastąpi weryfikacja wieku. MC wskazuje, że chodzi tylko o potwierdzenie wieku, a nie przesłanie platformie pozostałych danych użytkownika. Nie będzie więc możliwe powiązanie danego konta z tą samą osobą, która je założyła. W praktyce oznacza to, że choć konto założył rodzic albo starszy kolega, to na co dzień będzie z niego mogło korzystać dziecko, które nie ukończyło 15. r.ż. – mówi dr Paweł Litwiński, adwokat, partner w kancelarii Barta Litwiński.

32 proc.

dzieci miało kontakt ze stronami lub aplikacjami zawierającymi treści erotyczne, dane: raport "Internet dzieci 2026"

– Jeżeli nie wprowadzi się procedury wyrywkowego sprawdzania wieku użytkownika portalu, np. co dziesiąte logowanie, to wówczas sama idea ograniczenia dostępu do portali dla osób, które ukończyły 15. r.ż. okaże się iluzoryczna – dodaje mec. Litwiński.

Czytaj więcej

Brakuje przepisów o minimalnej sumie gwarancyjnej gminnego ubezpieczenia OC

Z założeń do projektu ustawy nie wynika, czy wiek użytkownika będzie trzeba potwierdzać przy każdym logowaniu, czy jedynie podczas zakładania konta na portalu. W nadesłanej do nas odpowiedzi resort cyfryzacji nie rozjaśnił tego zagadnienia.

– Być może rozsądniej byłoby wprowadzić ograniczenia czasu korzystania z tych aplikacji, zamiast procedury weryfikacji wieku, którą bez trudu będzie można obejść? – zastanawia się Paweł Litwiński.

Zdaniem Aleksandry Kuc-Makulskiej, radcy prawnego i rzecznika patentowego w kancelarii DWF Poland trzeba liczyć się z tym, że dzieci będą próbowały korzystać z kont rodziców lub starszych kolegów.

– Dlatego istotne będzie, czy wiek będzie sprawdzany wyłącznie przy zakładaniu konta, czy również później oraz czy system będzie ograniczał korzystanie z cudzych kont, nie ingerując przy tym nadmiernie w prywatność użytkowników – ocenia mec. Kuc-Makulska.

Czytaj więcej

TikTok, Snapchat i Signal pod lupą. Szwecja zaostrza walkę z gangami

Nasza rozmówczyni dodaje, że otwarte pozostaje pytanie, czy weryfikacja obejmie tylko nowo zakładane konta, czy również te już istniejące.

– Jeśli nie obejmie dotychczasowych kont, trudno oczekiwać, że nowe ograniczenia będą rzeczywiście skuteczne. Wyjaśnienia wymaga również to, jakie będą konsekwencje niepomyślnej weryfikacji: czy konto zostanie trwale usunięte, czy jedynie czasowo zablokowane do czasu, gdy dziecko osiągnie wymagany wiek – zaznacza Aleksandra Kuc-Makulska.

Według niej wprowadzenie mechanizmów weryfikacji wieku nie powinno zastępować dalszych działań na rzecz rzeczywistej ochrony dzieci przed szkodliwymi treściami w internecie. Chodzi m.in. o treści, które wciąż będą dostępne dla najmłodszych.

– Nie możemy też zapominać, że piętnaste urodziny nie oznaczają końca potrzeby ochrony. Państwo powinno zapewnić, że przestrzegane będą zasady safety by design, tj. bezpieczeństwo dzieci będzie uwzględniane już na etapie projektowania usług internetowych, np. poprzez ograniczanie dostępu do wybranych funkcji lub treści. Sama weryfikacja wieku nie sprawi, że internet stanie się bezpieczną przestrzenią dla najmłodszych członków społeczeństwa. Może jedynie sprawić, że będzie dla nich bezpieczniejszy – konkluduje Kuc-Makulska.

Potrzebne regulacje na szczeblu unijnym

– Domyślam się, że big techy będą niechętne wdrażaniu metod weryfikacji wieku. Mogą pojawić się protesty ze strony USA i apele do prezydenta Nawrockiego o zawetowanie tej ustawy jako rzekomego przejawu zamachu na gospodarczą wolność. Być może dobrym krokiem byłoby wypracowanie spójnych regulacji na poziomie całej UE. Jednak z racji ich braku, uważam polskie wysiłki za godne pochwały – ocenia Iga Małobęcka-Szwast.

Nasza rozmówczyni podkreśla, że wyrok TSUE w sprawach połączonych C 188/24 i C 190/24 (dotyczył obowiązku weryfikacji wieku użytkownika serwisu pornograficznego nałożonego przez francuskie przepisy na czeskiego właściciela domeny) potwierdza, że państwo może nakazać platformie, która ma siedzibę poza jego granicami, wdrożenie skutecznej procedury weryfikacji wieku użytkownika. Konieczne jest jednak spełnienie warunków wskazanych przez TSUE, np. ochrony ważnego interesu publicznego, jakim jest ochrona małoletnich i proporcjonalność mechanizmu weryfikacji wieku.

– Mamy systemowy problem z efektywnością tego typu regulacji. Jeżeli jako UE nie podejmiemy wspólnych działań w tym zakresie, to prognozuję, że big techy z USA i Chin nie będą szczególnie skłonne do przestrzegania krajowych regulacji. W starciu z podmiotami tak wielkimi jak META państwo wielkości Polski nie ma żadnych szans. Nie mamy siły jako państwo – ocenia mec. Litwiński.

Czytaj więcej

Adam Pantak: Jak mierzy się skuteczność podnoszenia kraju z kolan?

We wrześniu Komisja Europejska przedstawiła założenia do projektu unijnego aktu regulującego tę materię. Chodzi o tzw. EU KIDS Act, który m.in. zobowiązywałby właścicieli mediów społecznościowych oraz platform do udostępniania wideo (w praktyce chodzi m.in. o YouTube albo TikTok) do weryfikacji wieku użytkowników otwierających nowe konta. Do ukończenia 13. r.ż. posiadanie konta miałoby być nielegalne, a do 15. r.ż. ograniczone nadzorem rodzicielskim. Starsze dzieci mogłyby samodzielnie administrować kontem.

Wśród państw, które podjęły własne działania, nie czekając na wspólnotowe regulacje, znalazła się nie tylko Polska, ale również m.in. Włochy i Portugalia oraz Austria. Projekt ustawy przedstawiony przez austriacki rząd przewidywał, że dostawcy platform udostępniających wideo będą musieli weryfikować wiek swoich użytkowników. W jednym z projektowanych przepisów czytamy, że „jeżeli dostęp do platformy udostępniania wideo odbywa się za pośrednictwem indywidualnego konta użytkownika, wiek posiadacza konta należy zweryfikować tylko raz, chyba że dostawca platformy ma konkretne dowody na to, że konto użytkownika zmieniło właściciela lub jest używane przez więcej niż jedną osobę”. KE 29 października w odpowiedzi na prośbę o notyfikację zobowiązała Austrię do wstrzymania prac nad ustawą. Pod koniec października przepisy zakazujące dostępu do social mediów dzieciom poniżej 15. r.ż. przyjął grecki parlament.

O opinię o nowych przepisach poprosiliśmy Google, spółkę META oraz TikToka. Z odpowiedzi nadesłanych przez spółkę META oraz TikToka wynika, że już dziś platformy weryfikują wiek swoich użytkowników. Wykorzystują do tego sztuczną inteligencję oraz analizy oglądanych i wyszukiwanych treści. Z informacji otrzymanych od TikToka wynika również, że platforma ogranicza interakcje dorosłych użytkowników z dziećmi oraz stosuje mechanizmy zapewniające prywatność małoletnich.

Nie otrzymaliśmy konkretnych propozycji, ani opinii do założeń projektu ustawy. META wskazuje jednak, że popiera centralną weryfikację wieku na poziomie sklepu z aplikacjami lub systemu operacyjnego.