W wypadku zdjęć z fotoradarów – zarówno stacjonarnych, jak i przenośnych – punkty nalicza się w momencie ujawnienia wykroczenia. W chwili, w której dokonano odczytu zdjęć zapisanych przez urządzenie pomiarowe. W praktyce odbywa się to po jednym – dwóch dniach od zrobienia zdjęcia.

Jednakże w tym wypadku przyjęcie mandatu zaocznego nie zawsze musi oznaczać powiększenie konta z punktami karnymi.

Może się bowiem zdarzyć, że wezwany właściciel auta nie zdoła rozpoznać osoby prowadzącej pojazd i przekraczającej prędkość, bo np. zdjęcie jest niewyraźne (czasem się to zdarza). Wówczas właściciel nie zostanie obciążony punktami karnymi. W tym momencie są dwie możliwości działania:

- [b]pierwsza[/b] – skierowanie do sądu wniosku o przeprowadzenie postępowania wyjaśniającego,

- [b]druga[/b] – ukaranie właściciela grzywną za niewskazanie sprawcy wykroczenia. Za to przewinienie nie są przewidziane punkty karne.

[b]Kiedy punkty znikają? Możliwości są dwie:[/b]

- z urzędu – po roku od popełnienia wykroczenia (chyba że kierowca w tym czasie przekroczy dopuszczalny limit – 24 punkty dla doświadczonego kierowcy lub 20 w wypadku osób ze stażem drogowym krótszym niż rok),

- jeżeli na własny koszt będziemy uczestniczyć w dobrowolnym szkoleniu.

[b]Na temat szkoleń punktowych czytaj więcej w artykule [link=http://www.rp.pl/artykul/539534.html]"Jak nie stracić prawa jazdy"[/link][/b]