Popularne na Wyspach i za Oceanem firmy stały się ofiarami ataku scamerów, którzy przejęli ich twitterowe konta, by wyłudzać pieniądze od użytkowników Twittera. Przestępcy celowali w konta mające potwierdzony status (czyli mające symbol niebieskiego „ptaszka” przy swojej nazwie) i zmieniali wyświetlaną nazwę użytkownika na „Elon Musk”. Co prawda prawdziwe nazwy kont nadal były widoczne, ale główną wyświetlaną nazwą był „Elon Musk”. Oprócz tego przestępcy wykorzystywali opcję „promowane”, czyli opłaconych tweetów, pozwalających dotrzeć do szerszej grupy odbiorców.
Celem przestępców było wyłudzenie środków od użytkowników Twittera. Podszywając się pod Elona Muska ogłaszali, że mają do rozdania 10 tysięcy bitcoinów, do ich otrzymania miało wystarczyć przesłanie minimum jednej dziesiątej jednostki kryptowaluty na wskazany adres portfela kryptowalut. BBC informuje, że żadna ofiara nie otrzymała bitcoinów w zamian za wysłane przestępcom. Wśród firm, których konta zostały przejęte ostatnio były – dystrybutor filmów Pathe UK, amerykańskie wydawnictwo Pantheon Books.
Pod koniec października ofiarą ataku była też firma Libman Company, amerykański producent sprzętów do sprzątania (np. mopów).
Tego rodzaju atak na użytkowników Twittera sam w sobie nie jest nowością. Pierwsze konto próbujące wyłudzić pieniądze od użytkowników serwisu pojawiło się już w marcu. Następnie próby były na tyle częste, że Elon Musk próbując sobie z tego żartować, doprowadził do czasowej blokady swojego konta na Twitterze. Jednak dopiero teraz atak przybrał profesjonalną formę, która wykorzystała fakt, że w momencie, w którym przy wyświetlanej nazwie jest potwierdzenie, że konto jest zweryfikowane, mało kto już patrzy w szczegółową nazwę konta.
Twitter walczy z tym zjawiskiem. Rzecznik serwisu mówił BBC, że w ostatnim czasie udało się zmniejszyć ilość scamu wyświetlanego użytkownikom do jednej dziesiątej wcześniejszej wartości dzięki działaniom podjętym przez serwis.