Amerykański koncern internetowy, przejęty w tym roku przez Verizon, poinformował, że dochodzenie wykazało iż naruszenie bezpieczeństwa danych jego użytkowników było znacznie większe niż początkowo sądzono.

Yahoo zapewnia, że w skradzionych danych nie ma pełnego zapisu haseł, numerów kart płatniczych oraz danych o rachunkach bankowych użytkowników. Jednak rozmiar włamania na serwery najpopularniejszego w USA portalu internetowego okazał się znacznie większy niż pierwotnie sądzono. Pierwsze informacje mówiły o tym, że hakerzy dostali się do 1 miliarda kont.

To jeden z największych wycieków danych w historii.

O pełnej liczbie poszkodowanych atakiem poinformował nowy właściciel internetowej części Yahoo - Verizon. Koncern telekomunikacyjny poinformował, że w wyniku kontroli i dochodzenia uzyskał "nowe informacje".

Informacje o ataku hakerskim na Yahoo i jego bezradności w obliczu włamania sprawiły, że Verizon dostał „zniżkę” na Yahoo i zamiast 4,8 mld dolarów zapłacił za nie 4,5 mld dolarów.

Atakiem hakerskim na Yahoo, ale także inne firmy takie jak Equifax  ma się jeszcze w tym miesiącu zając amerykański Senat - zapowiedział senator John Thune, przewodniczący komisji ds. Handlu, Nauki i Transportu.