Jeżeli islandzka organizacja zajmująca się promocją turystyczną kraju chciała, by ludzie mówili o Islandii to raczej się jej udało, dzięki nowemu klipowi reklamowemu. Islandczycy postanowili sparodiować Marka Zuckerberga ogłaszającego Metaverse i wyszło im to znakomicie.

W klipie możemy zobaczyć elementy znajome dla każdego, kto rzucił okiem na prezentację Zuckerberga – prezenter został upodobniony do założyciela Facebooka i nie tylko ma podobną fryzurę, ale nawet podobnie mówi i gestykuluje. I używa podobnych argumentów.

W klipie mężczyzna z poważną miną, znaną każdemu kto oglądał prezentacje biznesowe ogłasza, że „Dziś chcę opowiedzieć wam o rewolucyjnym podejściu, jak doświadczać świata bez bycia super dziwnym”.

Islandczycy zachęcają też do „całkowicie pochłaniających” doświadczeń takich, jak prawdziwi ludzie, prawdziwe skały czy „niebo, które można zobaczyć własnymi gałkami ocznymi” (kwestia dotycząca nieba została zilustrowana przepięknym ujęciem zorzy polarnej).

Parodia nie kończy się jednak tylko na wideo. W rozesłanych materiałach prasowych Islandczycy z poważną miną oświadczają, że Icelandverse został stworzony po „milionach lat pracy”, a użytkownicy mogą „eksplorować i nawigować swoją drogę poprzez wiele różnych warstw rzeczywistości tylko poprzez samo odwiedzanie”.

- Icelandverse zostało stworzone poprzez ekspertów z rządu, przemysłu, natury i nauki. Plus kilka wulkanów – stwierdza Sigridur Dogg Gudmundsdottir szefowa organizacji Visit Iceland cytowana przez CNBC.

Gudmundsdottir w podobnym tonie tweetowała o Icelandverse.

Islandzka parodia wideo Zuckerberga zbiera ciepłe reakcje w mediach społecznościowych. Użytkownicy Twittera są zachwyceni stylem, w jakim Islandia promuje swój kraj.

To nie pierwszy raz, gdy Islandczycy posługują się humorem reklamując swój kraj. W 2016 roku przypominali, dlaczego wysokie obcasy i dżinsy nie nadają się na wędrówki po wyspie.