Twórcami tego spektaklu są dwaj choreografowie: Karol Urbański podjął się opracowania dramaturgicznego; Grzegorz Brożek, obecny dyrektor zespołu baletowego Opery na Zamku, podjął się choreografii całości.
– Mówi się, że powieść Prusa jest historią miłości Wokulskiego do Łęckiej, ale moim zdaniem tam nie ma miłości – uważa Karol Urbański. – Może jest pożądanie z jego strony, ale to chyba bardziej chęć zdobycia osoby należącej do innej klasy, potrzeba zrealizowania postawionego sobie zadania. A w ogóle „Lalka” towarzyszyła mi od dzieciństwa, ponieważ mój ojciec grał w pierwszej ekranizacji Wojciecha Hasa.
Czytaj więcej
Serial Netflixa oparty na motywach powieści Prusa raczej ostatecznie stracił szansę na globalną karierę. Tymczasem film Macieja Kawalskiego ma już...
– Wokulski nie kocha prawdziwej kobiety, kocha idealny posąg, który sam sobie w głowie wyrzeźbił. Izabela z kolei nie potrafi przyjąć jego surowej, żywiołowej miłości – dodaje Grzegorz Brożek. – Tak to czuję. Dlatego najważniejsze między nimi jest napięcie – każde z nich widzi w drugim coś innego niż jest w rzeczywistości.
Motyle i robaki
Osią spektaklu ma być konstatacja Bolesława Prusa o społecznej polaryzacji na ziemiach polskich w końcowych dekadach XIX w. i to właśnie stało się osią przedstawienia. Arystokracja jest w nim motylami, mieszczaństwo i klasy niższe – robakami, co znajdzie wyraz także w kostiumach. Motyle mają ciepłe odcienie czerwieni, różu, bordo, natomiast u robaków dominuje szarość. To są dwa światy, które czasami funkcjonują razem, czasami się totalnie odosobniają, a niekiedy również mieszają. Oprawa scenograficzna operuje także symbolami – sklepu, ulicy, salonu, pociągu czy Paryża. – Te znaki-symbole mają uruchamiać wyobraźnię widzów – podkreśla Karol Urbański.
– Postawiłem przed tancerzami trudne zadanie, ponieważ każda z postaci, czy to Wokulski, Łęcka, Starski, Stawska, Wąsowska, Rzecki, jest inna i oni będą musieli tę postać jak najwierniej odtworzyć – zdradza Grzegorz Brożek i dodaje, że ogromną rolę pełnią w spektaklu sceny zespołowe.
Poematy Karłowicza
Kierownikiem muzycznym baletowej „Lalki” jest Kuba Wnuk. Podstawą są utwory Mieczysława Karłowicza. – By przedstawić narrację w sposób w miarę chronologiczny, postanowiliśmy zacząć od dzieła twórcy pierwszego polskiego poematu symfonicznego Zygmunta Noskowskiego. Jego „Step” zabrzmi na początku, a potem będą dzieła Karłowicza, w większości jego poematy symfoniczne – mówi Kuba Wnuk. – Można oczywiście zapytać, co to ma wspólnego z „Lalką”? Otóż Noskowski z jednej strony był niemalże rówieśnikiem Prusa. Karłowicz to nieco późniejsze pokolenie, ale jednak zazębiające się, bo kompozytor przeprowadził się do Warszawy w 1897 r., kiedy zaczynano wydawać „Lalkę” w odcinkach w „Kurierze Codziennym”.