Naukowcy apelują do WHO i innych agencji odpowiedzialnych za ochronę zdrowia, aby te były bardziej szczere w wyjaśnianiu, w jaki sposób koronawirus SARS-CoV-2 przenosi się z człowieka na człowieka.

- Nie jest tajemnicą, ale agencje (odpowiedzialne za ochronę zdrowia - red.) zdają się obawiać mówienia o powietrznej naturze wirusa - mówi Donald Milton, profesor z Uniwersytetu Maryland, który zajmuje się badaniami nad tym, w jaki sposób przenoszą się wirusy.

- Mamy nadzieję, że WHO zabierze głos i będzie gotowe uznać ważną rolę aerozoli (w roznoszeniu koronawirusa - red.), niezależnie od tego czy nazwą to transmisją aerozolową (inhalacyjną) czy nie - dodaje Milton, jeden z dwóch głównych autorów listu.

Drugą główną autorką listu jest prof. Lidia Morawska z Queensland University of Technology w australijskim Brisbane.

Milton podkreśla, że wraz z Murowski i grupą innych ekspertów zajmujących się transmisją wirusów dyskutują o możliwej transmisji aerozolowej koronawirusa od lutego.

W wyniku zakażenia koronawirusem SARS-CoV-2 na całym świecie zmarło ponad 533 tysiące osób. Zakażenie wirusem wykryto u blisko 11,5 mln.