Badania wykazały, że u 99 proc. osób, u których badania wykazały wcześniej zakażenie koronawirusem SARS-CoV-2, przeciwciała chroniące przed reinfekcją znajdowały się we krwi trzy miesiące po zakażeniu.

Po pół roku odsetek ten zmniejszył się do 88 proc. - co oznacza, że 12 proc. badanych po sześciu miesiącach od zakażenia koronawirusem było podatnych na reinfekcję.

Z danych Biobanku wynika też, że do grudnia 2020 COVID-19 przeszło ok. 8,8 proc. mieszkańców kraju - przy czym w Londynie odsetek ten jest najwyższy i wynosi 12,4 proc.

- To ważne badanie, ponieważ ujawnia, że zdecydowana większość osób ma w organizmie przeciwciała przez co najmniej sześć miesięcy po zakażeniu koronawirusem - mówi prof. Naomi Allen z Biobanku.

- Chociaż nie możemy być pewni, jak przekłada się to na odporność, wyniki sugerują, że ludzie mogą być chronieni przed kolejną infekcją przez co najmniej sześć miesięcy po naturalnej infekcji - dodaje.

- Dalsze badania pozwolą nam określić jak długo taka ochrona się utrzymuje - podkreśla.

Badanie obejmowało okres od maja do grudnia 2020 roku. W jego ramach co miesiąc pobierano próbki krwi od 20 200 uczestników, ich dorosłych dzieci i wnuków.

Badacze zaznaczają jednak, że z faktu posiadania przeciwciał chroniących przed zakażeniem nie wynika automatycznie to, że posiadająca takie przeciwciała osoba nie może przenosić koronawirusa.