[link=http://www.rp.pl/galeria/320484,1,386528.html]Obejrzyj zdjęcia obydwu sprinterów[/link]

Bolt przebywał z czterodniową wizytą w kwaterze głównej kenijskich służb ochrony dzikiej przyrody w Nairobi.

Tam symbolicznie adoptował trzymiesięcznego geparda, na jego cześć nazwanego Błyskawicą. Te zwierzęta są najszybszymi ssakami na świecie, mogą osiągnąć szybkość 120 km na godzinę.

Gepard został odrzucony przez matkę w parku narodowym w Kenii. Bolt zdecydował się finansować jego opiekę. Za formalną adopcję zapłacił 13 700 dolarów. Będzie również wypłacał po 3 000 dolarów rocznie na jego potrzeby.

Pieniądze trafią do fundacji, która stara się uratować dzikie zwierzęta w Kenii. Jak wyjaśnił jej dyrektor Julius Kiongetich - część środków zostanie przeznaczona na ochronę innych zwierząt.

W Kenii Boltowi towarzyszył brytyjski biegacz Colin Jackson. Wicemistrz olimpijski z Seulu w biegu na 110 m przez płotki zdecydował się na adopcję dwuletniego elanda - największego przedstawiciela antylop.

Bolt przebywał w Kenii przez cztery dni. W poniedziałek miał pierwsze w życiu spotkanie z gepardem - dorosłą Sharon, i niemalże uciekł, gdy poproszono go o chwilę zabawy ze zwierzęciem na potrzeby sesji fotograficznej. Zdecydował się wziąć udział w zdjęciach, dopiero gdy zobaczył, że Sharon nie jest niebezpieczna.

Później nie miał już jednak oporów, gdy zajmował się adoptowanym przez siebie zwierzakiem. Przytulał trzymiesięcznego geparda i karmił go mlekiem z butelki.

- Początkowo bałem się gepardów, ale teraz już nie - powiedział tylko Bolt.

Autopromocja
Nowość!

Trzy dostępy do treści rp.pl w ramach jednej prenumeraty

ZAMÓW TERAZ