Mam nadzieję, że wysłuchanie kantaty krakowskiego kompozytora Joachima Mencla będzie dla wszystkich przeżyciem – mówi Andrzej Matusiak, dyrektor Stołecznej Estrady. – Podobnie jak w listopadzie 2008 roku, kiedy prezentowana była w Rzymie dla upamiętnienia 30. rocznicy wyboru Karola Wojtyły na papieża.
– Obecne wykonanie będzie już trzecim, bo prapremiera odbyła się w Krakowie w 2006 roku – precyzuje Joachim Mencel.
Do napisania dzieła z okazji pierwszej rocznicy śmierci Jana Pawła II zainspirował go Grzegorz Motyka, krakowski muzyk i działacz jazzowy.
– Nigdy wcześniej nie pisałem tak dużej kompozycji. Ale wtedy muzyka niejako tworzyła się sama – zwierza się kompozytor. – Sprawiły to pogoda, radość i nadzieja, emanujące z wierszy młodego Karola Wojtyły. A przecież pisał je w koszmarnych czasach wojny.
45-letni Mencel jest laureatem międzynarodowych konkursów pianistów jazzowych. Współpracuje z polską czołówką oraz z legendami z USA, takimi jak Lee Konitz czy Brad Terry.
Niedzielny koncert poprowadzi od fortepianu. Obok jego zespołu jazzowego wystąpią orkiestra Sinfonia Viva, Chór Chłopięcy Filharmonii Krakowskiej, zakopiańska Kapela Obrochtów i plejada znakomitych solistów.
Mistrzowie zza oceanu...
Koncert wieńczący dwudniowe warszawskie uroczystości z okazji beatyfikacji papieża Polaka będzie miał rzeczywiście imponującą międzynarodową obsadę. Pierwsze miejsce na liście zaproszonych należy do Argentyńczyka Dino Saluzziego. Nie tylko z racji wieku, choć 76-letni dziś wirtuoz bandoneonu (rodzaj akordeonu guzikowego niemieckiego pochodzenia, szczególnie popularny w Ameryce Południowej) wciąż zadziwia wyśmienitą formą. Podstawowym jego atutem jest niepowtarzalny styl.