Obrońcy zwierząt nawołują do bojkotu sklepów, które sprzedają żywe ryby i apelują do premier, by zmieniła przepisy w sprawie takiej sprzedaży.

Zdjęcia z żywymi karpiami na podłodze w Tesco w Tychach pojawiły się na portalach społecznościowych, na profilach organizacji broniących praw zwierząt, m.in. Fundacji „Viva".

- "Tescowe" realia prosto z miasta Tychy! Nie dalej jak kilka godzin temu pękł lub został wywrócony jeden ze zbiorników, w którym trzymano żywe karpie! Nie wiemy, co się z nimi dzieje oraz w jakim są stanie – napisała fundacja na swoim profilu na Facebooku.

Dodała, że kilkadziesiąt ryb leżących na podłodze, pod regałami, wózkami, kasami, bez wody, walczyło o każdy oddech, a upadek mógł doprowadzić do licznych urazów wewnętrznych i ran.

Biuro prasowe Tesco zapewniło w swoim oświadczeniu, że oferując w swoich sklepach żywego karpia, kieruje się wytycznymi Głównego Lekarza Weterynarii, dotyczącymi postępowania z żywymi rybami w sprzedaży detalicznej.

- Karpie są zatem przechowywane w stale wymienianej i natlenianej wodzie w specjalnych basenach. W sklepie w Tychach basen taki uległ rozszczelnieniu – tłumaczy sieć.

Zapowiada, że będzie wspólnie z producentem basenu wyjaśniać przyczyny tego zdarzenia i zapewnia, że dzięki szybkiej interwencji pracowników sklepu, ryby zostały natychmiast przeniesione do innego basenu z wodą.

Fundacja „Viva" apeluje o podpisanie petycji do premier Beaty Szydło w sprawie zmian w prawie dotyczących warunków sprzedaży żywych ryb w polskich sklepach.

- Domagamy się natychmiastowych zmian w prawie, które zapobiegną niedopuszczalnemu traktowaniu wszystkich ryb, a w szczególności karpi sprzedawanych w okresie świątecznym – piszą jej autorzy.

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ

Podkreślają, że karpie przenoszone są i przetrzymywane w minimalnej ilości wody lub zupełnie jej pozbawione, zajmujący się nimi niewykwalifikowany personel używa nieodpowiednich narzędzi, które bez wątpienia są u ryb przyczyną cierpienia.

- Karpie zazwyczaj wręczane są klientom w plastikowych torbach bez wody, chociaż wszyscy wiemy, że ryby nie mogą bez niej oddychać – tłumaczą obrońcy zwierząt.

Apelują o wprowadzenie zmian w prawie, które zabronią hodowcom, sprzedawcom i konsumentom traktowania karpi i innych ryb jak niezdolnych do odczuwania bólu rzeczy.

Do tej pory pod petycją podpisało się 3,5 tys. osób. Karp jest symbolem polskiej Wigilii co najmniej od kilkudziesięciu lat.