Brylewski przez kilka tygodni znajdował się w śpiączce spowodowanej ciężkim urazem. Zmarł 3 czerwca - o czym na swoim profilu na Facebooku poinformowały zespoły Izrael i Kryzys, których był współzałożycielem.

Jak informuje TVN Warszawa, Brylewski został zaatakowany w nocy z 27 na 28 stycznia bieżącego roku na ul. Targowej w Warszawie.

U Brylewskiego stwierdzono szereg obrażeń, w wyniku których trafił do szpitala. Miał m.in. uszkodzoną czaszkę, w związku z czym od stycznia do maja kilkakrotnie był hospitalizowany.

Podejrzany, 41-letni Tomasz J., został zatrzymany i znajduje się w areszcie. Grozi mu nawet 15 lat pozbawienia wolności.

- Zachodzi bardzo duże prawdopodobieństwo, że śmierć pokrzywdzonego była następstwem urazów spowodowanych przez Tomasza J. Prokurator zlecił sekcję zwłok. Po uzyskaniu opinii biegłego zostanie podjęta decyzja o ewentualnej modyfikacji zarzutu przedstawionego Tomaszowi J. - zapowiedział w rozmowie z TVN Warszawa Artur Oniszczuk, szef Prokuratury Rejonowej Warszawa Praga-Północ.

Tomasz J. wcześniej usłyszał zarzut spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

Brylewskiego nie udało się przesłuchać, ze względu na jego stan zdrowia.