Zielona, czerwona, z dodatkiem jaśminu czy dzikiej róży – sklepowe półki uginają się od różnego rodzaju herbat. Którą wybrać, jakie mają właściwości, jak przyrządzać?
– Trzeba przede wszystkim odróżnić herbaty “prawdziwe”, czyli wytwarzane z liści krzewu herbacianego od owocowych czy ziołowych – podkreśla Magdalena Jarzynka, dietetyk z poradni dietetycznej Dietosfera.
Są różne gatunki, w zależności od tego, jak zostały przygotowane – czyli jaki miały proces technologiczny. – Na przykład herbata czarna jest fermentowaną, czerwona jest półfermentowana, z kolei zielona niefermentowana – wymienia Magdalena Jarzynka. Zieloną poddaje się tylko procesowi suszenia, a następnie obróbce gorącym powietrzem. W przypadku czarnej i czerwonej poddaje się je procesom chemicznym dającym efekt fermentacji. – Jest też bardzo delikatna biała herbata, która powstaje wyłącznie z młodych pączków – dodaje dietetyk.
Każda z herbat ma inne działanie. – Czarna ma najwięcej teiny – jednego z alkaloidów. Jest odpowiednikiem kofeiny w kawie. Substancja ta pobudza krążenie krwi, wspomagając pracę układu nerwowego, serca i układu krwionośnego. Jednak w dużych ilościach jest używką. Zwłaszcza, jeśli pijemy też dodatkowo duże ilości kawy – opowiada Magdalena Jarzynka.
– Uważać powinny przede wszystkim osoby, które mają problemy z ciśnieniem. Bo teina je podnosi – ostrzega dietetyk.
– Zielona herbata pobudzenie trawienie i usprawnia pracę nerek oraz układu moczowego – ma lekkie działanie moczopędne, jest pomocna przy nadkwasocie i może obniżać poziom cholesterolu. Ma też dobroczynny wpływ na układ krwionośny, oddechowy czy nerwowy – wylicza Magdalena Jarzynka. Z kolei czerwona herbata jest dobra na odchudzanie, bo wspomaga pracę układu pokarmowego.
Dietetycy namawiają, aby zimą do herbaty dodawać rozgrzewające składniki, np. imbir. – Musi być w formie korzenia, który trzeba zetrzeć do herbaty. Będzie miała właściwości rozgrzewające – bo imbir rozszerza naczynia krwionośne – radzi Magdalena Jarzynka. – Unikałabym gotowych herbatek imbirowych, malinowych czy miodowych – dodaje.
Od czasu do czasu można też sobie pozwolić na dodatek rumu czy innego alkoholu – taka mieszanka szybko rozgrzeje wychłodzony organizm.
Herbata z miodem i cytryną bywa polecana przez dietetyków i lekarzy jako środek wspomagający np. walkę z przeziębieniem. Jest ciepłym napojem, który świetnie rozgrzewa. Ale prozdrowotne właściwości mają głównie dodatki do herbaty. Miód zawiera wiele cennych olejków eterycznych a także witaminy oraz mikroelementy wzmacniające system odpornościowy, a cytryna jest dobrym źródłem witaminy C. Sprawdzi się też herbata z dodatkiem soku malinowego zrobionego z prawdziwych malin. – Ma działanie napotne i rozgrzewające – mówi Magdalena Jarzynka.