Nowa płyta Gossip miała ukazać się jeszcze w?zeszłym roku. Jednak wciąż nad nią pracujecie.
–?To?moja wina. Musiałam sobie zrobić przerwę od?zespołu. Koncerty mi?nie przeszkadzały, ale jeśli chodzi o?pisanie nowych piosenek, miałam w?głowie pustkę. Potrzebowałam przestrzeni. Stąd pomysł wydania solowej EP-ki z?Simian Mobile Disco. Poza tym chciałam sprawdzić kilka pomysłów, które jeśli by?nie wypaliły, popsułyby muzykę Gossip. Teraz rzeczywiście siedzimy w?studiu. Praca nad poprzednią płytą „Music for Men" była jedną z?najłagodniejszych akcji porodowych w?dziejach, wszystko poszło gładko. Dziś to?już duży dzieciak ze?znakomitym wynikiem, bo?album się świetnie sprzedał. Wiesz, myśl o?tym, że twój singiel jest popularniejszy w?takich Niemczech od? „Last Christmas" Wham, to?naprawdę coś!
„Heavy Cross" pobił tam wszelkie rekordy popularności...
–?Cieszę się, że Gossip jest tak dobrze przyjmowane w?Europie. Wszyscy mnie pytają: „Jak radzi sobie twój zespół w?Ameryce?". A?ja?mam to?gdzieś. Chcę jak najczęściej być u?was! No, ale ja?ci tu?opowiadam, co?działo się u?mnie w?ostatnich latach, a?wiem, że za?wami w?Polsce trudne chwile. Jesteście zadowoleni z?nowego prezydenta?
O?tym opowiem ci później. Ale skoro już wywołałaś ten temat –?poznałaś kiedyś Billa Clintona.
–?On był wtedy gubernatorem stanu Arkansas, a?ja... Cóż, miałam sześć lat. Nie wiem, co?takiego jest w?Arkansas, ale jeśli masz w?sobie dość sił, by?się stamtąd wyrwać, to?znaczy, że po?prostu masz jaja. To?zupełnie inne dorastanie niż w?Atlancie czy Nowym Jorku. Clintona poznałam na?urodzinowych uroczystościach miasteczka Georgetown. Wychowywali się w?nim moi rodzice. To?chyba najstarsze miasto w?stanie. Ciekawe, czy Bill mnie pamięta? Chętnie podeszłabym do?niego: „Hej, Bill, poznałam cię w?1987 r. Pamiętasz jeszcze Georgetown, Arkansas?". Dużo fajnych ludzi pochodzi z?tego stanu. Szkoda, że już nie uda się zorganizować zlotu tych najfajniejszych, bez Johnny'ego Casha to?bez sensu...