Katar jest sojusznikiem USA, ale utrzymuje też dobre relacje z Iranem, który pomógł Dausze poradzić sobie z bojkotem kraju przez Arabię Saudyjską i jej sojuszników, którzy oskarżają Katar o wspieranie dżihadystów i Iranu.
- Nie sądzę, by w przyszłości doszło do wojny pomiędzy USA a Iranem - powiedział minister.
Jego zdaniem "wojna nie leżałaby w interesie" żadnej ze stron.
W ostatnich miesiącach napięcie w Zatoce Perskiej wzrosło po serii ataków na tankowce pływające po jej wodach, a także po ataku na saudyjskie rafinerie. O większość tych ataków oskarżany jest Iran.
Teheran zaprzecza tym oskarżeniom, ostrzegając jednocześnie, że gdy zostanie zaatakowany rozpocznie "wojnę totalną".
Napięcie w relacjach USA z Iranem utrzymuje się od 2018 roku, gdy Donald Trump jednostronnie wycofał USA z porozumienia nuklearnego zawartego przez Zachód z Iranem w 2015 roku.
Jesienią 2018 roku USA ponownie nałożyły sankcje na Iran, a w maju 2019 roku objęły całkowitym embargiem import ropy z Iranu.
W czerwcu Iran zestrzelił amerykańskiego drona w rejonie Cieśniny Ormuz. W odpowiedzi USA planowały atak rakietowy na cele w Iranie, ale Trump odwołał go w ostatniej chwili.