Reuters pisze, że to pierwsze, zakrojone na tak dużą skalę protesty wymierzone bezpośrednio w kościoły w "większości katolickiej Polsce".
"Demonstrujący mieli banery przedstawiające m.in. ukrzyżowaną, ciężarną kobietę" - czytamy w depeszy agencji.
Reuters wyjaśnia, że demonstracje w Polsce są związane z wyrokiem TK, który uznał aborcję, do której przesłanką są wykryte wady płodu, za niezgodną z konstytucją.
Agencja relacjonuje następnie, że w Katowicach doszło do protestu przed tamtejszą katedrą, w którym uczestniczyło ok. 7 tysięcy osób, w większości kobiet, skandujących "to jest wojna". Reuters relacjonuje - powołując się na PAP - że policja użyła gazu łzawiącego przeciw protestującym.
Reuters podaje też, że kilkudziesięciu protestujących przerwało mszę w Poznaniu, skandując "mamy tego dość".
Agencja pisze, że liderzy protestów oskarżają rządzącą Polską partię o wywieranie presji na TK ws. zaostrzenia przepisów dotyczących aborcji, aby "zadowolić wpływowy (w Polsce) Kościół" i odwołać się do partyjnej bazy.
Reuters pisze też o protestach w Krakowie i w Warszawie. "W Warszawie wymalowano hasło 'Aborcja bez granic' na murach kościoła" - pisze Reuters powołując się na PAP. "Na innym kościele pojawiło się hasło 'macie krew na rękach'".
Agencja podaje, że kolejne protesty zapowiadane są na poniedziałkowe popołudnie.