Reklama
Rozwiń
Reklama

Badają mecenasa Giertycha

Fałszywy podpis przy rejestracji LPR. Okręgowa Rada Adwokacka sprawdza, czy były minister edukacji nie naruszył zasad adwokackiej etyki zawodowej

Aktualizacja: 03.06.2008 05:02 Publikacja: 03.06.2008 02:28

Roman Giertych

Roman Giertych

Foto: Fotorzepa, Bartosz Jankowski

Skargę do ORA w Warszawie, do której należy Giertych, złożył Konrad Rękas, były działacz Stronnictwa Narodowo-Demokratycznego z Lublina. Zarzuca byłemu wicepremierowi „rażące naruszenie zasad etyki zawodowej”. – W kwietniu rzecznik dyscyplinarny wszczął postępowanie wyjaśniające w tej sprawie – mówi Jakub Jacyna, rzecznik prasowy ORA w Warszawie.

Chodzi o wydarzenia dotyczące rejestrowania Ligi Polskich Rodzin. W maju 2001 roku do warszawskiego sądu trafił wniosek w sprawie zmian w statucie SND (m.in. zmiany nazwy partii na LPR). Dokument – złożony wraz z protokołami z kongresu i rady politycznej SND – przygotowany został w kancelarii adwokackiej Giertycha. Sąd zatwierdził zmiany i powstała partia – LPR.

Część działaczy SND twierdzi jednak, że na posiedzeniu zarządu, na którym podjęto uchwałę o zwołaniu kongresu SND, nie było wymaganego kworum. Sześciu członków 13-osobowego zarządu twierdzi, że nie było ich na tym posiedzeniu. Reszta – siedem osób stanowiących niezbędne kworum – miała być na nim obecna.

Jednak jak ustaliła Prokuratura Rejonowa Warszawa-Wola, jeden z siedmiu podpisów został sfałszowany. Chodzi o podpis Waldemara W., który cały czas utrzymywał, że był na tym zarządzie. Biegły grafolog stwierdził jednoznacznie, że to nie jego podpis figuruje na dokumentach rejestracyjnych LPR.

– Waldemar W. został oskarżony o składanie fałszywych zeznań – mówi Marta Białobrzeska, szefowa Prokuratury Rejonowej Warszawa-Wola. Akt oskarżenia jest już w sądzie.

Reklama
Reklama

Ustalenia śledczych – przekonuje w skardze Rękas – oznaczają, że uchwała podjęta na zarządzie jest nieważna, a mec. Giertych „dokonał skutecznego wyłudzenia postanowienia sądu na podstawie sfałszowanych i poświadczających nieprawdę dokumentów”.

Sprawę legalności rejestracji LPR badała warszawska Prokuratura Okręgowa, ale śledztwo umorzyła z powodu „braku danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienia przestępstwa”. – Postanowienie o umorzeniu jest prawomocne – informuje Katarzyna Szeska, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Giertych zaprzecza zarzutom podniesionym w skardze. – To bzdury – twierdzi były wicepremier. Przekonuje też, że o wynik postępowania dyscyplinarnego jest spokojny. – To rutynowe czynności – mówi.

Na koniec rozmowy z dziennikarzem „Rz” Roman Giertych zagroził: – Jeśli pan o tym napisze, pozwę pana. Nie jestem już politykiem. O mnie można pisać albo dobrze, albo wcale.

Roman Giertych działalność adwokacką zaczął w 2000 roku, ale zawiesił ją po dostaniu się w 2001 roku do Sejmu. Do zawodu wrócił pół roku temu po przegranych wyborach.

Jest pełnomocnikiem m.in. byłej żony posła Platformy Obywatelskiej Janusza Palikota (kobieta oskarża go o ukrycie majątku na Karaibach) i dziennikarza śledczego Wojciecha Sumlińskiego (podejrzanego o płatną protekcję).

Reklama
Reklama

Masz pytanie, wyślij e-mail do autora: t.niespial@rp.pl

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Warszawa
Rafał Trzaskowski o wyborach w 2030 roku. Czy rozważa kolejny start?
Kraj
Internet w samolotach PLL LOT. Pierwsze Dreamlinery z WiFi już w marcu
Warszawa
Warszawa zyska drugą linię średnicową. Wielka inwestycja pod centrum miasta
zanieczyszczenie powietrza
Czy radni „poluzują” Strefę Czystego Transportu? Rafał Trzaskowski się nie zgadza
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama