Uchwała olsztyńskich radnych dotycząca referendum trafi teraz do wojewody i komisarza wyborczego. Jeśli w ciągu 30 dni wojewoda jej nie zakwestionuje wówczas komisarz wyborczy w ciągu 14 dni ogłosi datę referendum. Jego spodziewany termin to połowa listopada.
Na nadzwyczajnej sesji olsztyńskiej rady miejskiej głosowanie nad uchwałą w sprawie referendum poprzedziła ostra dyskusja pomiędzy niezależnym radnym Bogdanem Dżusem, dawniej związanym z klubem prezydenta Małkowskiego, a Zbigniewem Dąbkowskim, przewodniczącym rady miasta i członkiem PO, która była inicjatorem uchwały ws. referendum.
Dżus zarzucił PO, że referendum jest dla niej sposobem na odsunięcie Małkowskiego jako przeciwnika politycznego, którego "w demokratyczny sposób nie udało się pozbyć".
Przedstawiciele pozostałych klubów zgodnie podkreślali, że Małkowski nie powinien sprawować funkcji prezydenta, ponieważ stracił do tego moralny mandat.
- Nie wyobrażam sobie, żeby po tych monologach czy dialogach, które usłyszała cała Polska bohater tych faktów tak po prostu zasiadł za biurkiem prezydenta naszego miasta - mówił Mirosław Gornowicz, przewodniczący klubu "Ponad podziałami" nawiązując do obscenicznych nagrań, które wiosną ujawniły media. Głos z tych nagrań, należący rzekomo do Małkowskiego, namawia urzędniczkę do seksu.