Jak poinformował Leszek Goławski z katowickiego wydziału Prokuratury Krajowej, podejrzani mieli wspólnie dokonywać kontrolowanych operacji finansowych w prywatnych spółkach. Sprawa nie ma żadnego związku z Fundacją "Porozumienie bez Barier".

Goławski dodał, że śledztwo rozpoczęto po zawiadomieniu głównego inspektora informacji finansowej. Stwierdził on, że istnieją materiały wskazujące na to, że na rachunku osobistym Andrzeja K. przeprowadzane są operacje finansowe mające charakter prania pieniędzy.

W przypadku niektórych podejrzanych zarzuty dotyczą szkody w wysokości 23 mln zł, jaka powstała w spółkach. W przypadku samego Andrzeja K. jest to 0,5 mln zł oraz pranie brudnych pieniędzy w kwocie co najmniej 600 tys. zł. Według ustaleń prokuratury, proceder trwał w latach 2001-2002.

Andrzej K. po złożeniu zeznań w prokuraturze w Katowicach wrócił do Warszawy. Prokuratura nie wnioskowała o areszt. – Andrzej K. został zwolniony za poręczeniem majątkowym 2 mln zł, zatrzymano mu również paszport i ma zakaz opuszczania kraju – powiedział "Rz" Goławski.