Do innej tragedii doszło w Żorach, bo kierowca zasnął za kierownicą. Tam też ucierpiały dwie osoby.
Do tragicznego wypadku doszło po południu na ulicy Władysława IV w Szczytnie. 29-letni kierowca forda mustanga potrącił czekającą przed przejściem dla pieszych opiekunkę, która w wózku miała 1,5-roczne bliźnięta.
Prędkość samochodu musiała być bardzo duża, bo auto staranowało nie tylko wózek z maluchami, ale też pobliskie ogrodzenie i zatrzymało się dopiero na ścianie pobliskiego domu.
W wypadku ucierpieli 1,5-roczni chłopcy oraz ich opiekunka. Na miejsce wysłano trzy zespoły ratownictwa medycznego oraz śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Jedno dziecko przewieziono śmigłowcem do szpitala dziecięcego w Olsztynie, drugie zawieziono karetką. Dzieci mają poważne urazy wielonarządowe. Ich opiekunką zajęli się ratownicy medyczni.
29-letni kierowca mustanga, mieszkaniec Szczytna i syn lokalnego przedsiębiorcy, został zatrzymany przez policję. Był trzeźwy. Jest w szoku. Nie był w stanie wytłumaczyć policjantom, jak doszło do tego wypadku. Mieszkańcy miasta skarżą się w internecie, że już wcześniej mężczyzna szarżował po drogach.
Do innego poważnego zdarzenia drogowego doszło rano w Żorach na Śląsku. 30-letni kierowca seata nagle zjechał na chodnik, gdzie potrącił kobietę i mężczyznę.
Poszkodowanym w wypadku na pomoc ruszyli świadkowie. 42-letnia kobieta oraz 35-letni mężczyzna z ciężkimi obrażeniami trafili do szpitala.
Okazało się, że kierowca seata zasnął za kierownicą i wjechał na chodnik. Mężczyzna wracał po nocnej zmianie do domu.
Choć z powodu epidemii ruch na drogach w Polsce jest nawet o 30-50 proc. mniejszy, to wciąż dochodzi do dużej liczby poważnych wypadków.
W marcu w całym kraju odnotowano 1423 wypadków drogowych, w których 1539 osób odniosło rany, a 155 zginęło. Rok temu o tej porze policja zanotowała 2079 wypadków, 2418 rannych oraz 189 ofiar śmiertelnych.
- Apelujemy o rozsądek za kółkiem. Zdejmijcie nogę z gazu, bądźcie ostrożni, nie wsiadajcie za kierownicę, gdy ogarnia was zmęczenie. Chwila nieuwagi, nadmierna prędkość, czy inne ryzykowne zachowania, są niejednokrotnie przyczyną wielu tragedii – proszą policjanci.