MSZ przesłało do Sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych wnioski o zaopiniowanie trzech kandydatów na ambasadorów.

Propozycję wyjazdu do Kanady dostał Zenon Kosiniak-Kamysz, obecnie wiceminister obrony narodowej. Na Łotwę ma wyjechać dziennikarz i publicysta Jerzy Marek Nowakowski, a do Wietnamu – dyplomata i specjalista od techniki wojskowej gen. Roman Iwaszkiewicz.

Sejmowa komisja zbierze się za dwa tygodnie, by ocenić kandydatów. – Liczymy na dobre prezentacje – mówi jej przewodniczący Andrzej Halicki z Platformy Obywatelskiej.

„Rz” jako pierwsza napisała, że wiceminister Kosiniak-Kamysz opuszcza resort obrony. O jego dymisji mówiło się od początku roku, po tym jak ujawnił, że w ubiegłorocznym budżecie MON zabrakło1,8 mld zł. Do resortu obrony trafił z rekomendacji PSL. Zajmował się sprawami związanymi z modernizacją i zaopatrzeniem armii. Kosiniak-Kamysz jest dyplomatą z wieloletnim doświadczeniem. Zna sześć języków.

Inny kandydat, gen. Roman Iwaszkiewicz, był wcześniej ambasadorem w Korei Północnej. – W krajach takich jak Korea, Wietnam czy Irak generałowie na stanowiskach ambasadorów bardzo dobrze się sprawdzają – zaznacza Tadeusz Iwiński, poseł Lewicy z Sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych. Dobrze ocenia też kandydaturę Nowakowskiego na polskiego przedstawiciela na Łotwie.

– Kraje bałtyckie są naszymi strategicznymi partnerami, a Nowakowski zna je świetnie, był doradcą do spraw wschodnich premiera Jerzego Buzka – mówi poseł Lewicy.

O Nowakowskim było głośno po publikacji raportu Macierewicza, w którym napisano, że był tajnym współpracownikiem WSI. Sąd uznał jednak, że umieszczenie jego nazwiska w raporcie było naruszeniem jego praw i nakazał, by MON zapłacił mu 30 tys. zł odszkodowania.