Reklama

Weryfikator wojskowych służb na podsłuchu

Prokuratura ma stenogramy rozmów Leszka Pietrzaka z dziennikarzami. – To bezprawne – uważa ekspert

Aktualizacja: 16.11.2009 08:05 Publikacja: 15.11.2009 20:07

Weryfikator wojskowych służb na podsłuchu

Foto: Fotorzepa, Kuba Kamiński kkam Kuba Kamiński Kuba Kamiński

Prokuratura Apelacyjna w Warszawie prowadząca śledztwo w sprawie podejrzenia korupcji w komisji weryfikacyjnej Wojskowych Służb Informacyjnych przechowuje stenogramy rozmów telefonicznych Leszka Pietrzaka, jednego z członków komisji, z dziennikarzami – ustaliła "Rz".

To w tej sprawie o płatną protekcję są podejrzani dziennikarz Wojciech Sumliński i płk Aleksander L., były oficer peerelowskich wojskowych tajnych służb. Mieli oni za pieniądze proponować pozytywną weryfikację byłemu oficerowi WSI. – Wiem, że na mój telefon założono podsłuch – mówi "Rz" Pietrzak, którego mieszkanie w maju 2008 r. przeszukali funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

– Wielu dziennikarzy, którzy mieli ze mną kontakt, zostało nagranych. Podejrzewam, że cały czas jestem podsłuchiwany. Jeśli jestem pytany przez służby o kontakty z dziennikarzem, którego poznałem dwa miesiące wcześniej, to sądzę, że monitorowanie mojej osoby trwa nadal – podkreśla.

Stenogramy sporządzono z rozmów Pietrzaka m.in. z Bogdanem Rymanowskim (TVN) i Janem Pińskim (byłym szefem Agencji Informacji TVP).

[srodtytul]Złamano tajemnicę dziennikarską[/srodtytul]

Reklama
Reklama

- To ograniczanie dziennikarskiej niezależności, którą gwarantuje tajemnica dziennikarska. Takie rozmowy są nią objęte, a może z niej zwolnić tylko sąd, a nie ABW czy prokuratura – mówi "Rz" prof. Piotr Kruszyński, karnista z UW.

Prokuratura powinna więc stenogramy z rozmów Pietrzaka z dziennikarzami zniszczyć. Tymczasem nie tylko tego nie zrobiła, ale włączyła je do akt śledztwa. Dlaczego? – Nie mogę komentować czegoś, nie wiedząc, jakie to ma znaczenie – tłumaczy "Rz" Robert Majewski, wiceszef warszawskiej apelacji. – By ustalić, czy treść rozmowy ma znaczenie, trzeba ją pamiętać i znać jej przebieg, a ja się nie uczę ich na pamięć.

[srodtytul]Niezniszczone zapisy[/srodtytul]

W październiku "Rz" ujawniła, że do prowadzonego przez prokuraturę śledztwa włączono zapis rozmowy prowadzonej przez telefon Sumlińskiego między dziennikarzami Rymanowskim i Cezarym Gmyzem ("Rz"). Mimo że nie miała związku ze śledztwem, ABW sporządziła z niej stenogram, a prokuratura włączyła do akt sprawy.

Prokuratura dysponuje również zapisami rozmów Sumlińskiego z Gmyzem, Rymanowskim, Pińskim i Sylwestrem Latkowskim (dziennikarz niezależny). "Polska" podała w sobotę, że podsłuchiwano także jego rozmowy z Leszkiem Misiakiem ("Gazeta Polska"), Grzegorzem Górnym ("Fronda") i Łukaszem Kurtzem (Polsat).

Prokuratura nie zniszczyła również stenogramów z rozmów Sumlińskiego z jego obrońcami, podczas których ustalano linię obrony, co jest objęte tajemnicą adwokacką.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Kraj
Czy Polskę 2050 w Warszawie czeka podział? Reakcje na wojnie na górze
Kraj
„Rzecz w tym”: Nowe Centrum, stara próżnia? Polityczna układanka po rozpadzie Polski 2050
Warszawa
Rekordowa cena za metr kwadratowy zapłacona. Gdzie jest granica?
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama