– PO będzie dalej klęczała przed bankami – mówi "Uważam Rze" wicepremier Waldemar Pawlak. Tak szef PSL komentuje głośną wypowiedź premiera Donalda Tuska o tym, że nie będzie "klękał przed księżmi".
Uważam Rze
W rozmowie opublikowanej w najnowszym wydaniu tygodnika Pawlak zarzuca koalicjantowi dryfowanie w kierunku "bardziej ekscentrycznych pomysłów lewicowych", które sprowadzają się głównie do zapateryzmu, "związków partnerskich", a nie rozwiązań ułatwiających codzienne życie. Powołuje się m.in. na głosowanie w Senacie nad projektem ustawy ludowców, który miał ograniczyć różnice między kursem rynkowym a tym, po którym banki przeliczają raty kredytów hipotecznych zaciągniętych w obcych walutach. Zdaniem Pawlaka to dowód na to, ile warte są słowa premiera.
– W tym roku ceny energii i żywności są wyższe, niż zaplanowano, inflacja jest wyższa, wyższy jest wzrost gospodarczy, a wydatki są realizowane po ścieżce opisanej w ustawie budżetowej – wylicza Pawlak, krytykując własny rząd za brak wewnętrznej debaty na temat budżetu i modelu gospodarki.
Krytykuje też prywatyzacyjne zapędy PO.
Pawlak uważa, że partia Tuska nie zdobędzie takiej liczby głosów, by móc samodzielnie rządzić w kolejnej kadencji.
Gdyby po wyborach doszło do koalicji PO – SLD, to jego zdaniem "jest się czego bać". – Mogą być takie widowiskowe wyczyny, które będą uderzały w sprawy symboliczne, w wartości, a przez to zgubi się ta strona praktyczna, życiowa i gospodarcza – ostrzega wicepremier.