Reklama
Rozwiń
Reklama

KRRiT podejrzanie żądała dokumentów

Nadawca TV Trwam zarzuca dyrektor Departamentu Koncesyjnego KRRiT nadużycie władzy

Publikacja: 21.08.2012 21:33

Jeden z wieców poparcia dla Telewizji Trwam

Jeden z wieców poparcia dla Telewizji Trwam

Foto: Fotorzepa, Piotr Wittman Piotr Wittman

Należąca do o. Tadeusza Rydzyka Fundacja Lux Veritatis, nadawca telewizji Trwam, złożyła zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Agnieszkę Ogrodowczyk, dyrektor Departamentu Koncesyjnego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.

Chodzi o proces koncesyjny, w wyniku którego możliwość nadawania na cyfrowym multipleksie otrzymały spółki: Stavka, Lemon Records, ATM Grupa, Eska TV. Z taką decyzją Rady od początku nie zgadzała się fundacja, która zarzucała m.in. naruszenie procedur i brak przejrzystych kryteriów w przyznawaniu koncesji.

W zawiadomieniu do prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta fundacja zarzuca dyrektor Ogrodowczyk nadużycie władzy, przez co miała działać na szkodę Skarbu Państwa oraz interesu uczestników postępowania koncesyjnego.

Fundacja wskazuje, iż dyrektor Ogrodowczyk celowo wezwała spółkę Stavka do przedłożenia dokumentów korzystnych dla tego nadawcy w uzyskaniu pozytywnego rozstrzygnięcia w procesie koncesyjnym, mimo że spółka ta nie zobowiązała się do ich przedłożenia we wniosku koncesyjnym.

Wątpliwości budzi fakt, iż Ogrodowczyk wezwała Stavkę do złożenia konkretnych dodatkowych dokumentów (promesy bankowej i dokumentu o posiadaniu zabezpieczenia kredytu) pismem z 31 marca 2011 r. Dokładnie te właśnie dokumenty spółka Stavka miała otrzymać z banku... 31 marca 2011 r. Zdaniem fundacji mogło tu dojść do przestępstwa nadużycia władzy. Fundacja chce także, aby prokurator zbadał, czy działania dyrektor Ogrodowczyk „mogą wypełniać znamiona czynu zabronionego przez ustawę przyjęcia korzyści majątkowej lub osobistej w związku z pełnieniem funkcji publicznej, tj. przestępstwa łapownictwa biernego".

Reklama
Reklama

- Pani Ogrodowczyk nie mogła i nie powinna 31 marca wiedzieć, jakimi dokumentami uwiarygodniającymi dysponuje Stavka, bo tego dnia spółka otrzymała te dokumenty z banku. Dlaczego więc właśnie ich się domagała? Skąd o nich wiedziała? - komentuje Lidia Kochanowicz, dyrektor ds. finansowych fundacji.

Krajowa Rada „do czasu podjęcia decyzji przez prokuraturę" nie będzie komentować tej sprawy.

Lidia Kochanowicz przyznaje, że na fakty przytoczone w piśmie do prokuratury zwróciła uwagę po zapoznaniu się z uzasadnieniem zdania odrębnego sędziego Andrzeja Wieczorka.

W maju wojewódzki sąd administracyjny oddalił skargę Fundacji na decyzję KRRiT. Na trzech sędziów jeden zgłosił zdanie odrębne. Fundacja zapowiada odwołanie do NSA.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
ekologia
Co dalej ze Strefą Czystego Transportu w Warszawie? Radni nie są przekonani
Kraj
Dokąd jeździł Rafał Trzaskowski? Zestawienie podróży służbowych prezydenta Warszawy
Warszawa
Pierwsze podsumowanie warszawskiego programu „Bezpieczna Noc”
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama