"Chiny mają bezdyskusyjną suwerenność nad wyspami w rejonie Morza Południowochińskiego i nad przylegającymi do nich wodami, a nasze oddziały są zawsze w stanie wysokiej gotowości, by zdecydowanie chronić suwerenności i strzec pokoju oraz stabilności w regionie Morza Południowochińskiego" - oświadczył rzecznik chińskiej armii płk Li Huamin.

Według oświadczenia amerykańskiej Floty Pacyfiku USS Mustin przepłynął "w pobliżu Wysp Paracelskich" w czwartek, aby "sprzeciwić się nadmiernym żądaniom co do wód morskich (Chin)". Misja USS Mustin miała być też demonstracją, że "kluczowe szlaki wodne" są otwarte dla swobodnej żeglugi.

Pojawienie się okrętu USA w tym rejonie nastąpiło pop wystrzeleniu przez chińską armię rakiet Dongfeng w rejonie Morza Południowochińskiego w środę rano w ramach ćwiczeń.

Chiny przeprowadzają jednoczesne ćwiczenia wojskowe w czterech rejonach Morza Południowochińskiego.

W tym samym czasie obecność wojskową w rejonie wzmacniają USA - Amerykanie w ostatnich dwóch tygodniach brali udział w ćwiczeniach z udziałem jednostek z Japonii i Korei Południowej.

Rejon Morza Południowochińskiego to rejon co do którego roszczenia terytorialne ma oprócz CHin kilka państw - Tajwan, Filipiny, Wietnam, Malezja, Brunei.

Z kolei USA podkreślają, że wody w tym rejonie mają charakter wód międzynarodowych co oznacza, że zapewniona powinna być na nich swoboda żeglugi.