Jego ciało znaleziono w mieszkaniu w Łodzi wczoraj rano. Leżał w kałuży krwi. Lekarz pogotowia wezwany na miejsce miał wątpliwości do okoliczności zgonu więc powiadomił policję i prokuraturę.
Przyjechał też biegły medycyny sądowej. – On uznał, że był to zgon naturalny, bez udziału osób trzecich – mówi "Rzeczpospolitej" Krzysztof Kopania, rzecznik łódzkiej prokuratury.
Dodaje, że mieszkanie piłkarza było zamknięte od środka. Skąd zatem krew? – Tak czasem bywa – dodaje śledczy.
Na razie nie wiadomo czy prokuratura rozpocznie jakieś postępowanie w związku ze śmiercią piłkarza. – W poniedziałek otrzymamy materiały to się będziemy zastanawiać – mówi prok. Kopania.
Adam Grad swoją piłkarską karierę rozpoczynał w klubie Energetyk Łódź, z którego przeszedł do ŁKS. W sezonie 1988/1989 zadebiutował w I lidze w spotkaniu przeciwko Pogoni Szczecin. Strzelił wówczas swoją pierwszą bramkę.
Podstawowym zawodnikiem ŁKS-u był do 1992 roku. Potem przeszedł do Olimpii Poznań, z którą po roku spadł do II ligi.
Później grał w tureckim Kayserisporze, Lechii Gdańsk, Sokole, w Astrze Krotoszyn, Koronie Kielce i Pogoni Staszów. Karierę piłkarska zakończył zaś w 2007 roku będąc graczem MKS 2000 Tuszyn.
Piłkarz rozegrał w ekstraklasie 165 meczów, z czego 109 w barwach ŁKS, w których zdobył 17 bramek (13 w barwach ŁKS). Adam Grad był zawodnikiem kadry Janusza Wójcika, która w 1992 roku wywalczyła awans na igrzyska olimpijskie. Z drużyną, która później zdobyła srebrny medal ostatecznie do Barcelony nie pojechał.
- Rodzinie składamy najszczersze kondolencje i wyrazy współczucia. Pokój jego duszy – napisał ŁKS, dawny klub piłkarza na swojej stronie internetowej.