Po niepochlebnych reportażach, jakie dziennikarze proputinowskiej telewizji Kanał 5 przygotowywali o m.in. Grzegorzu Schetynie i Bartłomieju Sienkiewiczu, Kreml idzie krok dalej. Do Polaków trafi międzynarodowy serwis informacyjny Sputnik.
Portal należy do kontrolowanego przez Kreml koncernu medialnego Rossija Siegodnia. W jego skład wchodzą też m.in. agencja Ria Novosti, telewizja Russia Today i rozgłośnia Głos Rosji.
Główne zadania koncernu – prezentowanie światu rosyjskiego punktu widzenia – zapisano w dekretach Władimira Putina. Cel działania grupy potwierdza też jej szefowa Margarita Simonia. Na łamach radia Echo Moskwy przyznała, że na świecie trwa obecnie wojna informacyjna i ona na tej wojnie będzie walczyć. Po stronie Kremla.
Rosyjski punkt widzenia
Te założenia Simonia realizuje m.in. na stronach Sputnika. Dowiadujemy się z nich np., że rocznica Majdanu to celebra krwawych wydarzeń, do których doprowadziła polska polityka zagraniczna, czy że to prezydent Ukrainy Petro Poroszenko zerwał rozejm z Mińska. Były europoseł Paweł Kowal twierdzi, że ekspansja prorosyjskich mediów to przykład, że Zachód przegrywa wojnę propagandową z Rosją. – Zachodnim mediom brakuje wrażliwości na tej wojnie, rządy nie są w stanie na nie wpłynąć, a w efekcie odeprzeć tej propagandy – mówi.
Kowal podkreśla, że może mieć to duży wpływ na postawy Polaków. – Wraz ze wzrostem atmosfery wojennej w społeczeństwie będziemy obserwować coraz więcej postaw prorosyjskich – ostrzega