Reklama

Jarubas: Powiedziałbym: Władimir, to nie jest dobre dla Rosji

W porannej rozmowie Radia Zet prowadząca program zapytała Adama Jarubasa, czy zadzwoniłby do prezydenta Rosji w sprawie Ukrainy. – Jeśli miałbym taką okazję, to powiedziałbym: „Władimir, to nie jest dobre również dla ciebie, dla Rosji" – odpowiedział Adam Jarubas.

Aktualizacja: 25.02.2015 10:00 Publikacja: 25.02.2015 09:07

Adam Jarubas

Adam Jarubas

Foto: Fotorzepa/Jerzy Dudek

Kandydat PSL na prezydenta bardzo chłodno wypowiadał się na temat pomocy dla Ukrainy. – Wielokrotnie zabieraliśmy głos w sprawie sytuacji w polityce zagranicznej i różniliśmy się zdaniem od naszego koalicjanta. My nie pielgrzymowaliśmy na Majdan, bo mieliśmy wyobraźnie, co się może wkrótce zadziać – mówił Jarubas.

Dodał, że „polska gospodarka i polskie rolnictwo odczuwa skutki rosyjskiego embarga". Ocenił, że polityka Polski wobec Rosji w sprawie Ukrainy jest przyczyną strajków górników i rolników.

- Czyli gdyby Polaków nie było na Majdanie, to nie byłoby embarga? Za mocno się zaangażowaliśmy w Ukrainę? – pytała Monika Olejnik. Jarubas unikał odpowiedzi na to pytanie. Mówił, że „Polska jest za słaba, żeby być równorzędnym partnerem dla Rosji i Ukraina zdaje sobie z tego sprawę", że „Polska powinna się angażować przez struktury europejskie, a nie realizować własne scenariusze" oraz, że „powinniśmy budować jedność struktur NATO i UE wobec imperialnych zakusów Putina".

Cameronowi i Obamie łatwo mówić. My jesteśmy na granicy

Jarubas nie pochwalił brytyjskiego premiera, który zapowiedział wysłanie na Ukrainę wojskowych. - Sytuacja Polski jest inna. Łatwo dzisiaj Cameronowi i prezydentowi Obamie mówić o mocnych scenariuszach militarnych w tej części Europy. My jesteśmy na granicy i nie powinniśmy wchodzić w rolę strony konfliktu, ale jego rozjemcy – mówił polityk PSL.

Niemcy i Francja w Mińsku pilnowały własnych interesów

Skrytykował polski rząd – w którym jego partia jest koalicjantem – za to, że Polska nie uczestniczyła w mińskich negocjacjach pokojowych. – Widać, że Ukraina nie do końca zabiegała o uczestnictwo Polski, widać rozbicie Trójkąta Weimarskiego – mówił.

Reklama
Reklama

Ocenił, że Francja i Niemcy „pilnowały swoich interesów i nie miały mandatu Unii Europejskiej i struktur euroatlantyckich". - Przez dziesięć lat byliśmy ambasadorem Ukrainy w Europie. W tym czasie Niemcy budowały z Rosją gazociąg Nord Stream, a Francja negocjowała kontrakt na okręty „Mistral" – mówił Jarubas.

Kandydaci na prezydenta ws. telefonu do Putina

Adam Jarubas nie jest jedynym kandydatem, który wypowiedział się na temat telefonu do Władimira Putina. Magdalena Ogórek podczas inauguracji swojej kampanii prezydenckiej powiedziała, że jako głowa państwa miałaby odwagę stawić czoło Władimirowi Putinowi np. podczas rozmowy telefonicznej. Czytaj więcej

– Można do kogoś dzwonić wtedy, kiedy to ma sens - mówił z kolei kandydat PiS na prezydenta Andrzej Duda.  Europoseł mówił, że gdyby miał pewność, że telefon jego jako prezydenta Rzeczpospolitej do prezydenta Rosji zatrzyma wojnę, to na pewno by go wykonał. Podkreślił jednak, że pewność wynikałaby z wcześniej prowadzonej polityki zagranicznej. - Której, jak doskonale wiemy, nie było przy obecnym układzie rządzącym - podkreślił Andrzej Duda. Czytaj więcej

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Kraj
Liczenie szabel w Sejmie. Początek przebudowy sceny politycznej
Kraj
Czy cmentarz w Otwocku kryje masowy grób żołnierzy AK? Sensacyjny post prezydenta miasta
Warszawa
Rekordowa transakcja w Warszawie. 26 mln zł za trzy apartamenty przy Anielewicza
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama