- Ja jestem zwolennikiem liberalizacji aborcji, ale rozmowa na ten temat na pewno nie powinna się toczyć w środku epidemii, bez dyskusji ze społeczeństwem i w takich warunkach – podkreślił Trzaskowski.

Od czwartku w Polsce dochodzi do ulicznych protestów w związku z treścią wyroku TK. 

Trzaskowski zarzuca Kaczyńskiemu, że to on zdecydował o wydaniu wyroku TK ws. aborcji właśnie w tym momencie. - On specjalnie to zrobił w środku epidemii, żeby prowokować a potem móc zrzucić winę na innych, swojej skrajnej niekompetencji - ocenił prezydent Warszawy.

Według Trzaskowskiego Kaczyński, dzięki wyrokowi TK chce "odwrócić uwagę obywateli od tego, co się dzieje w czasach epidemii”.

Trzaskowski odniósł się też do słów prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, który we wtorek wezwał członków PiS do obrony Kościoła przed atakami uczestników protestów.

- Wyszedł, miał czelność zrobić to ze znaczkiem Polski Walczącej i dolał oliwy do ognia. Zamiast uspakajać podgrzewa nastroje i robi to w 100 proc. w sposób cyniczny – oburzał się prezydent Warszawy.

Według Trzaskowskiego pełną odpowiedzialność za to, co dzieje się na polskich ulicach i za zagrożenie epidemiczne związane z protestami ponosi rząd. - Dziś zabrali się za aborcję a jutro mogą zabrać się za wszystkie inne prawa obywatelskie, to ma nie być protestów? - pytał. - Mamy to wszystko przyjmować dlatego, że jest epidemia? – dodawał.