Szczerski skomentował w ten sposób prośbę premier Ewy Kopacz, by to prezydent Duda reprezentował Polskę na nadzwyczajnym szczycie Rady Europejskiej ws. uchodźców, który na 12 listopada zwołał Donald Tusk.
Premier Kopacz tego dnia chce być obecna na pierwszym po wyborach posiedzeniu Sejmu, by złożyć dymisję swojego rządu - czego według jej słów powinna dokonać zgodnie z postanowieniami konstytucji. Dlatego zaapelowała do prezydenta, by to on pojechał na szczyt na Malcie.
Krzysztof Szczerski oświadczył jednak, że premier może złożyć dymisję w dowolnej chwili, a prezydent może udzielić jej specjalnych pełnomocnictw, by mimo dymisji jako premier reprezentowała Polskę na szczycie.
Drugą opcją, jaką przedstawił Szczerski, jest złożenie przez Ewę Kopacz dymisji na piśmie, na ręce marszałka Sejmu.Andrzej Duda zadeklarował, że natychmiast tę dymisję przyjmie i upoważni premier do kontynuowania jej obowiązków aż do czasu powołania nowego gabinetu.
Szczerski stwierdził również, ze namawiając prezydenta do reprezentowania Polski na szczycie Ewa Kopacz proponuje Dudzie działania niezgodne z prawem. Jego obowiązkiem konstytucyjnym jest bowiem zainaugurowanie pierwszych po wyborach obrad Senatu.