Jerz nie został otruty przez służby

Legendarny działacz opozycji demokratycznej z Radomia nie został zabity przez komunistyczne służby. Tak wynika z badań ekshumowanych szczątków przeprowadzonych na zlecenie prokuratury.

Aktualizacja: 11.12.2023 09:14 Publikacja: 06.12.2023 14:17

Jacek Jerz, zdjęcie wykonane 11 listopada 1981 r. w Radomiu

Jacek Jerz, zdjęcie wykonane 11 listopada 1981 r. w Radomiu

Foto: Jacek.jerz.org

Jacek Jerz był technikiem elektronikiem. W sierpniu 1980 r. był przewodniczącym komitetu strajkowego w ZETO Radom, a w październiku 1980 r. jednym z założycieli radomskiej Solidarności.

Działał też w Konfederacji Polski Niepodległej, był także założycielem Komitetu Obrony Więzionych za Przekonania. W listopadzie 1981 r. utworzył Młodzieżowy Ruch Niepodległościowy – organizację dla młodzieży szkolnej pod patronatem KPN, ale był też jednym z inicjatorów utworzenia na ziemi radomskiej NSZZ Rolników Indywidualnych Solidarność.

Czytaj więcej

Pięciu ekstremistów

Po wprowadzeniu stanu wojennego został wywieziony do lasu, gdzie został pobity, a następnie internowany. Przebywał w kilku miejscach odosobnienia przez 12 miesięcy, w sierpniu jako jeden z uczestników protestu internowanych w Kwidzynie został pobity przez ZOMO. W trakcie internowania, wbrew przepisom stanu wojennego, został usunięty z pracy.

31 stycznia 1983 r. Jacek Jerz zmarł. Według zeznań jednego z działaczy radomskiej Solidarności godzinę wcześniej spotkał tajnego współpracownika Wydziału III SB, działającego w zarządzie regionu radomskiej Solidarności, który występował w kombinacji operacyjnej, której celem była próba otrucia Anny Walentynowicz. Jerz przez wiele lat był uznawany za ofiarę komunistycznych służb.

Jacek Jerz, ofiara komunistów?

W sierpniu poprzedniego roku pion śledczy IPN podjął na nowo śledztwo w sprawie jego śmierci. „Informacje przekazane przez świadków sugerowały bowiem, że funkcjonariusze Służby Bezpieczeństwa mogli podjąć bezprawne działania operacyjne wobec Jacka Jerza, które polegały na spowodowaniu podania mu nieustalonych środków farmakologicznych, co doprowadziło do jego śmierci” – opisuje prokurator Marek Rabiega.

Przeprowadzona została ekshumacja zwłok Jerza z mogiły na cmentarzu przy ul. Limanowskiego w Radomiu, zlecone zostały też badania antropologiczne oraz toksykologiczne „pod kątem ustalenia obecności toksycznych substancji zewnątrzpochodnych mogących wywołać zgon pokrzywdzonego”.

Z kwerendy archiwalnej przeprowadzonej w Polsce oraz w archiwum dokumentów służby bezpieczeństwa państwowego byłej NRD w Berlinie wynika, że były prowadzone wobec niego „silnie ofensywne i wielopłaszczowe działania” podejmowane przez funkcjonariuszy służby bezpieczeństwa.

Czytaj więcej

Strajk zakończony stanem wojennym

W archiwum znaleziono pismo szefa Służby Bezpieczeństwa w Radomiu z 7 grudnia 1982 r., w którym sformułował on polecenie przygotowania „przedsięwzięcia specjalnego” wobec Jacka Jerza, które miało zostać „zlecone Naczelnikowi Wydziału III około 2 tygodni temu”, jednak w śledztwie IPN nie zdołano ustalić, na czym to przedsięwzięcie miało polegać.

Jak poinformował prokurator, z opinii biegłych Instytutu Ekspertyz Sądowych w Krakowie wynika, że w zwłokach Jacka Jerza „nie znaleziono substancji w postaci związków chemicznych, metali i metaloidów, których obecność mogłaby jednoznacznie wskazywać na użycie ich w celach przestępczych”. To oznacza, że nie można kwestionować, zdaniem śledczego, ustaleń sekcji zwłok przeprowadzonej w 1983 r., z której wynika, że przyczyną zgonu był zawał serca – ostra niewydolność wieńcowa w przebiegu miażdżycowo zwężonych naczyń wieńcowych.

Prokurator zaznaczył jednak, że on oraz jego bliscy byli szykanowani przez komunistyczne służby. To mogło wywołać u Jacka Jerza „olbrzymi stres, niepokój, obciążenie psychiczne i wysiłek fizyczny, co nie pozostawało bez wpływu na stan Jego zdrowia”. Dlatego zdaniem prokuratora Marka Rabiegi jest on ofiarą systemu komunistycznego w Polsce.

Jacek Jerz był technikiem elektronikiem. W sierpniu 1980 r. był przewodniczącym komitetu strajkowego w ZETO Radom, a w październiku 1980 r. jednym z założycieli radomskiej Solidarności.

Działał też w Konfederacji Polski Niepodległej, był także założycielem Komitetu Obrony Więzionych za Przekonania. W listopadzie 1981 r. utworzył Młodzieżowy Ruch Niepodległościowy – organizację dla młodzieży szkolnej pod patronatem KPN, ale był też jednym z inicjatorów utworzenia na ziemi radomskiej NSZZ Rolników Indywidualnych Solidarność.

Pozostało 86% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Kup teraz
Wymiar sprawiedliwości
Sąd nie zbadał, jak działa Pegasus. Oparł się na doniesieniach medialnych
Materiał Promocyjny
Elektrownie jądrowe to naturalny dla Warty obszar zainteresowań
granica
Ukraińska soja wysypana z wagonu w Dorohusku. Policja potwierdza
Polska-Ukraina
Ukraiński rzepak wysypany na tory w Dorohusku. Minister ostrzega: Bezkarne zbrodnie zawsze wracają
Kraj
Znów więcej papierosów od Łukaszenki. Radykalny wzrost przemytu
Kraj
Zwolnieni przez PiS specjaliści od koni wracają do stadnin w Janowie Podlaskim i Michałowie
Kraj
Bójka w Płońsku zarejestrowana przez monitoring